• facebook
  • rss
  • Z gestem w kierunku Rumunii

    kam

    dodane 26.11.2015 14:24

    Czy wiesz, że w Rumunii mieszka kilkutysięczna polska społeczność? Mimo izolacji od kraju, przez wieki udało im się zachować ojczysty język i kulturę. Pokażmy naszym rodakom, że o nich pamiętamy!

    Polską społeczność tworzą głównie potomkowie emigrantów, którzy przybyli na te ziemie z zaboru austriackiego w XVIII i XIX wieku. Obecnie zamieszkują kilka miejscowości w pobliżu miasta Suczawa. Nie przelewa im się z dala od ojczyzny, a czas świąteczny stwarza okazję do pomocy także im. Szczególnie, że o Polakach w Rumunii mówi się bardzo niewiele, prawie w ogóle.

    Nie tylko mówić, ale i realnie pomóc postanowił młody dziennikarz z Wrocławia.

    - Skąd pomysł? Mieszkam w Rumunii od września i od początku pragnąłem odwiedzić tutejszą Polonię. Jadąc tam chciałem we własnym zakresie kupić parę drobiazgów. Skontaktowałem się z jednak Domem Polskim i okazało się, że mieszka tam prawie 500 polskich dzieci. Od razu zadzwoniłem do Jerzego Rudnickiego, prezesa Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej, aby zapytać go, co możemy razem dla nich zrobić. Dosłownie następnego dnia dołączyły do nas pierwsze szkoły - opowiada Michał Torz, pomysłodawca całej akcji.

    Według informacji z Domu Polskiego w Suczawie najbardziej potrzebny jest sprzęt sportowy, materiały plastyczne i przybory szkolne. Ale pół setki polskich dzieci mieszkających w tamtych okolicach ucieszy się także z książek, zabawek czy słodyczy. Zbiórkę organizuje Towarzystwo Miłośników Kultury Kresowej. Włączają się do niej szkoły i parafie z Dolnego Śląska i nie tylko. Nie określono jeszcze terminu kończącego akcję.

    - Dokładnej daty zakończenia nie ustaliliśmy. Z całą pewnością tuż przed lub tuż po Świętach Bożego Narodzenia. Z racji faktu, że do akcji włączyło się parę instytucji będziemy najpewniej potrzebowali busa. Mamy nadzieję, że uda się zainteresować udziałem w tym względzie jakąś firmę transportową bądź koncern motoryzacyjny -planuje Michał Torz.

    Organizatorzy nie zamykają się na żadne środowiska. Wystarczy zgłosić swój punkt pod adresem mailowym kresowianie@o2.pl lub dowozić artykuły do punktów zbiórek, które podajemy poniżej.

    • Gimnazjum nr 18 im. Armii Krajowej przy ul. Kłodnickiej 36 we Wrocławiu
    • Gimnazjum nr 29 im. Konstytucji 3 Maja przy ul. Kraińskiego 1 we Wrocławiu
    • Szkoła Podstawowa im. Św. Jadwigi Śląskiej przy ul. Kolejowej 7a w Żernikach Wrocławskich
    • Wspólnota "Cantate Deo" z Prudnika (Opolskie) przy parafii Miłosierdzia Bożego (ul. Księdza Skowrońskiego 35)
    • Stowarzyszenie Kresy Wschodnie - Dziedzictwo i Pamięć (ul. Czorsztyńska 22/3, Szczecin)
    • Gimnazjum im. Piastów Śląskich przy ul. Jedności Narodowej w Łagiewnikach
    • Parafia im. Św. Józefa Oblubieńca NMP przy ul. Komuny Paryskiej 2 w Nasławicach (dekanat Sobótka)

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • gut
      25.12.2016 22:27
      Okładka nowego numeru jest - Cudowna! :-))
    • Maluczki
      26.12.2016 10:58
      Przed oczami czytelników portalu Gość.PL zakryty jest list ks. dziek. Antoniego Bartoszka, który jest dzisiaj czytany w kościołach archidiecezji katowickiej, który jako ewenement w listach, jest listem bardzo wartościowym. Osobiście nie słyszałem jeszcze takiego listu. Czyżby w myśli seminaryjnej coś się ruszyło ku Bogu? Księże Antoni! Oby tak dalej,do sedna chrześcijaństwa.
    • Gość 1
      27.12.2016 08:16
      Ten list Dziekana tragiczny, według mnie skutecznie zniechęca ludzi którzy obchodzą tylko święta w kościele, po za tym to reklama i marketing. Mniej listów więcej rozważań.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół