• facebook
  • rss
  • Dzieło miłości

    Karol Białkowski

    |

    Gość Wrocławski 49/2015

    dodane 03.12.2015 00:15

    Przed 100 laty szkołę pielęgniarską i szpital prowadziły siostry boromeuszki. Obecnie znów może tak się stać.

    Dzieła, które realizuje Fundacja „Evangelium Vitae”, powołana przez siostry boromeuszki, mają coraz większy zasięg i coraz więcej osób docenia, że we Wrocławiu jest miejsce, gdzie służy się życiu. Dzięki zachęcie abp. Józefa Kupnego, zawartej w liście do wiernych z okazji rozpoczynającego się Jubileuszowego Roku Miłosierdzia, jest szansa, by zacząć realizację sztandarowego projektu fundacji – odbudowy szkoły pielęgniarskiej i szpitala przy ul. Rydygiera.

    Jak to się robi?

    Siostra Ewa Jędrzejak, prezes „Evangelium Vitae”, przyznaje, że powołując do życia fundację 10 lat temu, siostry miały zupełnie inną wizję jej funkcjonowania. Cel był konkretny, choć w związku z potrzebami finansowymi odległy. – Na przebudowę zdewastowanych pomieszczeń potrzeba ok. 40 mln zł. I to przy założeniu, że zależy nam na „wersji podstawowej” – wyjaśnia. Tymczasem ani ona, ani jej najbliższa współpracowniczka, s. Dorota Baron, nie miały pojęcia o ekonomii, budowlance czy medycynie. – Chociaż tyle, że s. Dorota zna się na księgowości – dodaje. Siostry niełatwo jednak zniechęcić. – Pan Bóg posługuje się takimi jak my – zaznacza s. Ewa. Przekonuje, że choć nie można było zrealizować pierwotnego założenia, fundacja skupiła się na czymś mniejszym, a równie pożytecznym. – My nie szukamy nowych wyzwań. To ludzie przychodzą do nas ze swoimi potrzebami i w odpowiedzi na nie rodzą się kolejne pomysły – wyjaśnia. Tak było m.in. z bankiem niemowlaka, hospicjum perinatalnym, pochówkiem dzieci utraconych. Oprócz tego przy fundacji działają: szkoła rodzenia i poradnia rodzinna, Klub Mam oraz gabinety doradztwa laktacyjnego i ginekologiczny, w którym realizowane jest leczenie naprotechnologiczne, a także okno życia. Odbywają się też różnorakie warsztaty i szkolenia. – Przynajmniej o niektórych z tych działalności możemy powiedzieć, że są niszowe, ale na nie jest duże zapotrzebowanie i nie ma podmiotów, które by je realizowały – tłumaczy. Siostra Ewa zwraca uwagę, że bez Opatrzności nic by się nie udało. – Od dłuższego czasu każdego niemal dnia jakaś mniejsza lub większa suma na konto fundacji wpływa. To kropelki w morzu potrzeb, ale pozwalają realizować dotychczasowe inicjatywy – wyjaśnia.

    Kształcenie, leczenie i towarzyszenie

    Po 10 latach przyszedł czas na realizację pierwotnych zamierzeń. – Mamy projekty i pozwolenia. Wszystko jest gotowe. Brakuje jedynie środków, chociaż liczymy, że i one się znajdą dzięki hojności wiernych archidiecezji – mówi z przekonaniem s. Ewa. Podkreśla przy tym, że z założenia inwestycja ma być zrealizowana całościowo, jednak niewykluczone jest jej etapowanie. Gdyby do tego doszło, w pierwszej kolejności powstanie Wyższa Szkoła Medyczna pw. Miłosierdzia Bożego, a dopiero później szpital ginekologiczno-położniczy. Na utworzenie tej pierwszej placówki potrzeba ok. 2 milionów złotych. Obie instytucje znajdą się w budynku „C” kompleksu z wejściem od ul. Pomorskiej. – Na parterze w tej chwili funkcjonują nasze instytucje fundacyjne, ale tam docelowo powstanie duży hol. Pomieszczenia dydaktyczne będą na pierwszym i drugim piętrze, szpitalne na kolejnych trzech kondygnacjach – wymienia. Co istotne, mimo że placówka będzie prywatna, ma być ogólnie i bezpłatnie dostępna. – Mamy na to pewien pomysł, ale o konkretach trudno jeszcze mówić. Na pewno szkoła nie będzie płatna i poprowadzi ją organ z dużym doświadczeniem, co umożliwi kształcenie na najwyższym poziomie – zapewnia s. Ewa. Z oferty będzie mogło skorzystać ok. 200 studentów. Istotą projektu jest, by młodzi: położne i położnicy, pielęgniarki i pielęgniarze oraz opiekunowie medyczni mogli zdobywać wiedzę, ale również umiejętności praktyczne. Połączenie szpitala i uczelni wydaje się w związku z tym doskonałym rozwiązaniem. Należy dodać, że swoje umiejętności młodzież będzie mogła rozwijać również w istniejącym już Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym pw. św. Jerzego. Na stałe przebywa w nim ok. 80 starszych osób, które oprócz opieki medycznej potrzebują empatii. – Nasze projekty wyrastają z idei św. Jana Pawła II. Będziemy się starać ze wszystkich sił o budowę cywilizacji życia i przeciwstawianie się cywilizacji śmierci – podkreśla prezes Fundacji „Evangelium Vitae” i dodaje, że oznacza to katolicki charakter przedsięwzięcia. Więcej informacji o projekcie oraz o tym, jak wspomóc budowę szkoły i szpitala, na: wroclaw.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół