• facebook
  • rss
  • "Nie chcemy Polski bez Boga i religii"

    Maciej Rajfur Maciej Rajfur

    dodane 07.01.2017 14:06

    Już po raz dziewiąty kibice z całej Polski przyjechali na Jasną Górę, aby przed cudownym obrazem Królowej Polski modlić się w swoich intencjach. To IX Patriotyczna Pielgrzymka Kibiców

    To głos środowiska kibicowskiego wyrażony przez ks. Jarosława Wąsowicza na Jasnej Górze podczas IX Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców. - Chcemy chrześcijańskiej Europy, tylko odwołanie się do fundamentalnych wartości może ją ochronić przed unicestwieniem. Z różańcami w rękach modlimy się, aby Bóg nas ocalił, żeby błogosławił Polsce i ocalił Europę - mówił salezjanin.

    Racowisko na Jasnej Górze - IX Pielgrzymka Kibiców
    Gosc Wroclawski

    Pielgrzymka rozpoczęła się Mszą św. o godz. 12 w jasnogórskiej kaplicy. Kilka dni wcześniej kibice przysyłali do organizatorów intencje, w których chcieliby się modlić, m.in. za zmarłych w 2016 i 2017 r. kombatantów Armii Krajowej i innych formacji niepodległościowych, za Polaków pomordowanych na Wołyniu, w niemieckich obozach koncentracyjnych i w sowieckich łagrach, za zmarłych kibiców i piłkarzy, za zabitego w Berlinie Łukasza Urbana, o pomyślność dla naszej ojczyzny.

    W homilii ks. Jarosław Wąsowicz podkreślił, że czas Bożego Narodzenia jest zawsze okazją do zatrzymania się i uczciwego spojrzenia na swoje życie. To okres poszukiwania odpowiedzi na pytanie: co muszę zmienić, by stawać się jeszcze lepszym człowiekiem?

    - Razem z Jezusem możemy zmienić świat w sobie i wokół siebie. Bóg jest większy od wszystkich naszych słabości. Bóg je zawsze pokona. Dlatego jako pielgrzymi, ufając Bożemu miłosierdziu, chcemy kolejny raz podjąć drogę nawrócenia. Odpowiedzieć na wezwanie Jezusa, które usłyszeliśmy w słowie Bożym: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest Królestwo Niebieskie” - mówił ks. Wąsowicz.

    Salezjanin, a jednocześnie kibic piłkarskiej Lechii Gdańsk, przypomniał, że w ostatnich miesiącach przeżywaliśmy 1050. rocznicę chrztu Polski. Towarzyszyło jej wiele ważnych duchowo wydarzeń w skali kraju, m.in. Wielka Pokuta na Jasnej Górze.

    - O trafności i potrzebie takich aktów publicznego wyznawania wiary świadczy skala ataków, jakie przypuszczają na Kościół sympatycy tego świata, manifestujący hasło: „Ani Bóg, ani religia”. Widać, że szatan się piekli - stwierdził ks. Wąsowicz.

    Kapłan zachęcał, aby na wydarzenia z ostatnich tygodni w naszej ojczyźnie spojrzeć oczami wiary. - Nowy rok 2017 będzie dla ludzi wierzących okazją do odnowienia gorącego nabożeństwa do Matki Najświętszej ze względu na 140. rocznicę objawień w Gietrzwałdzie, 100. rocznicę objawień fatimskich i 300. rocznicę koronacji obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze - wymieniał salezjanin.

    Przypomniał, że ikona Królowej Polski została ukoronowana decyzją papieża Klemensa XI. Akt koronacji miał miejsce 8 września 1717 r., a uroczystości zgromadziły ok. 200 tys. Polaków. To wydarzenie potwierdza wieloletni kult, jakim otacza Jasnogórską Panią Polski naród.

    - Co roku podczas naszej pielgrzymki przywołujemy ważne wydarzenia z naszej historii i bohaterskie postaci, które mobilizują nas do wiernego trwania przy Bogu i troski o naszą ojczyznę - zaznaczył kaznodzieja. - Chcemy dziś oddać hołd wszystkim żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych, drugiej co do wielkości po Armii Krajowej, zbrojnej formacji walczącej z oboma okupantami. Przeżywamy bowiem 75. rocznicę jej powstania.

    Jak stwierdził ks. Wąsowicz, na wiele lat żołnierzy NSZ zaliczono do wyklętych. Po 1945 r. otrzymywali oni najwyższy wymiar kar. Później wymazywano ich z pamięci, nie prowadzono uczciwych badań historycznych, w ideologicznych publikacjach szkalowano ich imię, fałszowano dokumenty, a niektórzy czynią tak po dzień dzisiejszy.

    - Chcemy oddać hołd tym niezłomnych rycerzom naszej walki o niepodległość. Wierzymy, że ich imiona są zapisane w niebie. Dla polskiej historii odzyskujemy pamięć o nich od kilkunastu lat, także dzięki zaangażowaniu kibiców - podkreślił kapłan.

    Oprócz tego w homilii przywołał postacie "Poznańskiej Piątki", żołnierzy Narodowej Organizacji Bojowej, wychowanków salezjańskiego oratorium, którzy przez Jana Pawła II zostali wyniesieni na ołtarze w 1999 roku, w gronie 108 męczenników II wojny światowej.

    - Chcemy pochylić się nad świadectwem ich życia, przepełnionego miłością do Boga, Kościoła i ojczyzny. Aresztowani za działalność konspiracyjną, 24 sierpnia 1942 r. zostali zgilotynowani w Dreźnie. Do końca zachowali się godnie, nie złorzeczyli na swój los. Wierząc w Boże miłosierdzie, przygotowali się do egzekucji, a swój ostatni czas nazwali "życiowymi rekolekcjami" - przywołał historię ks. Jarosław Wąsowicz. - Módlmy się, byśmy pozostali wierni Ewangelii Pana Jezusa do końca naszych dni, wbrew wszystkiemu i wszystkim, którzy od 2000 lat chcą wyrzucić Boga z serca człowieka. Czynią to także i dzisiaj naszej ojczyźnie.

    Na końcu wyraziście spuentował: - Nie chcemy Polski bez Boga i religii, chcemy chrześcijańskiej Europy. Tylko odwołanie się do fundamentalnych wartości, które ją niegdyś kształtowały, może uchronić ją przed unicestwieniem. Z różańcami w rękach módlmy się, aby Bóg nas ocalił, żeby błogosławił Polsce i ocalił Europę - zakończył salezjanin i kibic piłkarski.

    Następnie wszyscy powstali i wspólnie wyrecytowali historyczną modlitwę, którą odmawiali w swoich oddziałach żołnierze Narodowej Sił Zbrojnych. - Walczyli i umierali za Polskę z tą modlitwą na ustach - stwierdził ks. Jarosław Wąsowicz

    Po Eucharystii księża na czele. z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim poświęcili barwy i emblematy klubowe, które kibice przywieźli ze sobą. Mnogość kolorów i herbów, które kibice na szalikach unieśli w kaplicy, pokazała, że przyjechali oni z każdego zakątka Polski, od największych aglomeracji po niewielkie miejscowości.

    Ks. Wąsowicz na forum poinformował także o nowej inicjatywie: Żywym Różańcu kibiców w intencji ojczyzny, środowiska kibicowskiego i rodzin. - W najbliższych dniach ruszy stronach internetowa, na której będzie można wpisać się, by odmawiać dziennie dziesiątkę Różańca. To niewiele, a wiele może zmienić - konstatował salezjanin.

    ZAPRASZAMY DO GALERII Z PIELGRZYMKI TUTAJ i cz. 2 (racowisko i transparenty) TUTAJ.
     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • velario
      07.01.2017 23:32
      Po co kibice święcą barwy klubowe? To pomaga w wygrywaniu ustawek?
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół