• facebook
  • rss
  • Miasto Wielkiego Piątku

    Maciej Rajfur Maciej Rajfur

    dodane 14.04.2017 11:30

    W Wielki Piątek, gdy Jezus umiera na krzyżu, myślami jesteśmy przy cierpiących prześladowania i dotkniętych tragedią wojny. Zaglądamy do Aleppo.

    Cały czas trwa akcja „Dar dla Aleppo”, czyli zbiórka funduszów na Dolnym Śląsku, by wesprzeć odbudowę i modernizację szpitala św. Ludwika, prowadzonego przez siostry zakonne.

    Inicjatywa abp. Józefa Kupnego przy wsparciu Stowarzyszenia Papieskiego Pomoc Kościołowi w Potrzebie uwrażliwia na cierpienie innych i daje okazję, by realnie pomóc Syryjczykom dotkniętym tragedią wojny na miejscu, w ich ojczyźnie.

    - Ten dramat, który się dokonuje w Syrii, nie może być nam obojętny. Jako chrześcijanie nie możemy pozostawić tamtych ludzi samych wobec cierpienia, którego doświadczają - mówi ks. Rafał Cyfka z Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Kapłan archidiecezji wrocławskiej przed miesiącem był w Aleppo.

    Podkreśla przy tym, że my w Polsce w dużej części nie wiemy, co tam tak naprawdę się dzieje. Za pośrednictwem mediów docierają do nas wybiórczo informacje.

    - Co ciekawe, Syryjczycy po prostu nauczyli się żyć w kraju wojny. Słychać strzały, ale ludzie chodzą normalnie, jakby się nic nie działo. Trudno nam to sobie wyobrazić - mówi ks. Rafał Cyfka.

    Przypomina mu się historia opowiedziana przez pewną chrześcijankę zamieszkałą w zachodniej, ocalałej części Aleppo.

    - W listopadzie po południu ze swoim mężem usiadła na balkonie i rozmawiali. Nagle na podwórku zrobiło się głośno, więc ona wychyliła się przez balkon i opowiadała swojemu mężowi to, co widzi. Kiedy odwróciła się, siadając na krześle, zobaczyła, że jej mąż nie ma głowy…. Gdyby nie wychyliła się przez balkon chwilę wcześniej, też by zginęła - stwierdził kapłan.

    Relacjonuje, że najbardziej zniszczone jest centrum miasta i wschodnia część. Dramatyczny obraz wielkiego gruzowiska ukazuje tragedię, jaka tam się rozegrała.

    - 3,5 milionowe miasto z gęstą wysoką zabudową wyludniło się do 1,8 miliona mieszkańców. Kiedy jechałem samochodem od centrum w kierunku wschodnim przez kilkanaście kilometrów z lewej i prawej strony widziałem gruzy po horyzont i nic więcej. Trudno przekazać to, co zapisało się w głowie. Ale, co fascynujące, po ludziach tego nie widać. Jak gdyby tam nic się nie stało… - dodaje ks. Rafał Cyfka.

    Syryjczycy powoli mozolnie podnoszą się z tragedii. Wielu wraca do Aleppo, gdzie jest już spokojnie, i chce rozpocząć nowe życie. Każdy z nas może im w tym pomóc, wspierając choćby szpital św. Ludwika, niezwykle potrzebny w tamtym regionie. Dołącz do akcji "Dar dla Aleppo". Więcej informacji TUTAJ.

    Przenieś się razem z nami do Syrii. Posłuchaj całej prelekcji poniżej.

    Czytaj także:

    Zbuduj szpital dla Aleppo!
    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół