• facebook
  • rss
  • Miłość, która uwodzi i zbawia

    Maciej Rajfur Maciej Rajfur

    dodane 25.06.2017 12:11

    Pod górą Ślężą przez cały weekend trwał festiwal młodych "Effatha!". Uczestnicy pochylili się nad hasłem: "Relacje z Bogiem, Bóg w relacjach".

    Prawie setka młodych ludzi z archidiecezji wrocławskiej i nie tylko rozpoczęła wakacje od kreatywnego spotkania z Panem Bogiem i swoimi rówieśnikami. Wspólna modlitwa, zabawa na koncertach, konferencje, warsztaty i kino pod gołym niebem - tak spędzali czas uczestnicy festiwalu w Sulistrowicach na zaproszenie wspólnoty "Ślęża - góra Tabor młodych". 

    Jednym z zaproszonych gości był o. Łukasz Buksa OFM. Franciszkanin jest popularnym rekolekcjonistą i muzykiem, który inspiruje młodych do radosnego życia zasadami Ewangelii.

    - Bóg ciągle będzie wychodził nam naprzeciw, ciągle będzie szukał sposobności, aby nas zaskoczyć mocą swojej miłości. To jest miłość tak wielka, że pokonała śmierć. Jeżeli znacie kogoś, kto pokonał śmierć, dajcie mi do niego numer telefonu, będę go zabierał codziennie na rekolekcje - mówił w homilii o. Łukasz Buksa.

    Uczulał swoich słuchaczy, że Bóg stale puka do naszego serca. Aby mówić o sercu, trzeba wyróżnić jednak pewne płaszczyzny, które się w nim znajdują.

    - Z pewnością mamy tam radość i totalną przeciwwagę - smutek, czyli różne dramaty życiowe. Ból, który ludzkie serce może znieść, jest nie do wyobrażenia. Dlaczego za ból obwiniamy najszybciej Pana Boga? Bo Go nie widać i może najłatwiej Mu "nawrzucać"? To wynika z naszej bezradności - tłumaczył prelegent.

    Przytoczył w tym kontekście przysłowie: „Dobro rodzi dobro, grzech rodzi grzech, zło rodzi zło”.

    - Choćbyś nie wiem jak się zrobiła na bóstwo, jeżeli twoje serce będzie brzydkie, to będzie brzydota. Choćbyś nie wiem jak chciał napompować swoje mięśnie, jeżeli w sercu będzie syf, to syf będzie także na zewnątrz - stwierdził franciszkanin.

    Jak zauważył, serce ma jeszcze inne płaszczyzny. Jedną z nich jest podejmowanie wyborów, pomiędzy tym co dobre, a tym co złe.

    - Uważaj, co jesz, co pijesz, co oglądasz i czego słuchasz - tym się po prostu stajesz. To, czym wypełniasz swoje serce, tym się stajesz. Jeżeli dopuszczasz do siebie piękny obraz miłości, wtedy twoje serce będzie głodne i spragnione tej pięknej miłości - oświadczył o. Ł. Buksa.

    Mówił także o skrytych w sercu pragnieniach. 

    - Niedawno przeprowadzono ankietę wśród młodych ludzi między 14. a 18. rokiem życia. Wiecie, co najbardziej sobie cenią? Conversy i iPhona. Za trampki i telefon oddaliby wszystko. Masakra. Ale to się mieści w sercu. Zrozum, Bóg chce, żebyś miał trampki i telefon, ale mówi tak: Niech twoje pragnienia i dążenie do ich realizacji nie przysłaniają ci Mnie. Jeżeli Bóg będzie na pierwszym miejscu, pomoże ci spełniać pragnienia, bo on pragnie, żebyś był szczęśliwy - wyjaśniał zakonnik.

    Idąc dalej w rozważaniu, stwierdził, że w sercu człowieka znajdziemy również tęsknotę.

    - Wcześniej wspomniana ankieta mówi także, że młodzież najbardziej tęskni za doświadczeniem miłości. Ta tęsknota pcha człowieka w różne strony, czasem w ciemne, a czasem jasne. Ktoś może zapytać: od czego zacząć, żeby było we mnie więcej Boga? Spróbujcie - popatrzcie w tym miejscu tak na życie, jakbyście odkrywali je po raz pierwszy. Wykonajcie ten trud, zachwyćcie się mocą tej miłości, która z wysokości krzyża wysłużyła wam zbawienie, i pozwólcie, aby ta miłość was uwiodła - zakończył homilię o. Łukasz Buksa.

    Franciszkanin zagrał jeszcze w Sulistrowicach koncert i wygłosił konferencję. W sobotę wieczorem młodzi obejrzeli na wielkim ekranie pod gołym niebem znaną włoską komedię: "Jak Bóg da". W niedzielę wszyscy udali się na szczyt Ślęży, gdzie uczestniczyli we Mszy św. w kościele Nawiedzenia NMP. Po wspólnym obiedzie nastąpiło zakończenie festiwali.

    - Pod Ślężę zaprosił mnie kolega, który należy do wspólnoty "Ślęża - góra Tabor młodych". Jestem w oazie, więc bliskie mi są klimaty takich rekolekcji. Uważam, że to świetna forma spędzania wolnego czasu. Dobrze się tutaj czuję w tym pięknym miejscu. Odpoczęłam, spotykałam na każdym kroku Pana Boga i poznałam nowe osoby - stwierdziła Bogna Nicałek z Torzymia w województwie lubuskim.

    - Cieszymy się, że młodzież po raz kolejny licznie odpowiedziała na nasze zaproszenie. I mam nadzieję, że tłumnie zjawi się także 9 września na górze Ślęży, we wspomnienie św. Stanisława Kostki, na wielkim wydarzeniu - Archidiecezjalnym Spotkaniu Młodych. Zagra zespół Fragua, będzie mnóstwo dobrego jedzenia i oczywiście niezwykły klimat do spotkania z Panem Bogiem i rówieśnikami - zachęca Agata Sapich ze wspólnoty "Ślęża Góra Tabor Młodych".

    GALERIA ZDJĘĆ Z FESTIWALU TUTAJ.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół