Nowy numer 28/2018 Archiwum

Hamulce wyłączone

Pomimo wielu protestów w polskich szkołach niepodzielne panowanie kredy i tablicy odchodzi do przeszłości.

Program cyfryzacji edukacji nabiera tempa. Coraz więcej dolnośląskich szkół wprowadziło już elektroniczne dzienniki i poważnie myśli nad e-podręcznikami, dostępnymi na laptopach lub iPadach. Pomimo protestów części wydawców edukacyjnych rząd twardo stoi na stanowisku, że w ciągu trzech lat powstanie co najmniej 18 takich podręczników do 14 przedmiotów. Co więcej, inaugurując nowy rok szkolny 2012/2013, premier szumnie zapowiedział, że do 2015 r. elektroniczne książki w podstawowym wymiarze będą bezpłatnie dostępne dla każdego ucznia. Jak się dowiedzieliśmy, wśród partnerów merytorycznych, a więc podmiotów, którym Ministerstwo Edukacji Narodowej zleciło przygotowanie e-podręczników, znalazły się dwie wrocławskie uczelnie. Uniwersytet Wrocławski będzie odpowiedzialny za przygotowanie nowoczesnych materiałów edukacyjnych do języka polskiego, historii i wiedzy o społeczeństwie, a Uniwersytet Przyrodniczy za e-podręczniki do biologii, geografii, fizyki, przyrody i chemii. – Mamy doświadczenie w przygotowywaniu tego typu materiałów. Zdobyliśmy je, m.in. tworząc programy nauczania na odległość – mówi Małgorzata Wanke-Jakubowska z Uniwersytetu Przyrodniczego, dodając, że e-podręczniki bazują na zupełnie odmiennej od tradycyjnych książek filozofii przekazywania wiedzy.

– Nie wystarczy sam tekst opatrzony ilustracją – tłumaczy, wskazując na o wiele bogatsze możliwości zdobywania informacji dzięki nowej formie materiałów edukacyjnych. – Interaktywne metody, możliwość uzyskania odpowiedzi na pytania czy sprawdzenia swojej wiedzy sprawiają, że e-podręczniki będą o wiele bardziej atrakcyjne od tradycyjnych. Wśród nauczycieli głosy są podzielone. Jedni twierdzą, że podręczniki w iPadach zabiją tradycyjne czytelnictwo, inni wręcz przeciwnie – widzą w tym procesie szansę na uzdrowienie zainteresowania książkami. – Trudno jednoznacznie wyrokować. Może właśnie atrakcyjność oraz fakt, że  e-podręczniki są tak bardzo nowoczesne, spowodują, że ktoś będzie chciał z ciekawości zajrzeć do tradycyjnego wydania – mówi Urszula Józwiszyn, polonistka z Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego w Henrykowie. Dodaje, że nieuniknione jest nauczanie z zastosowaniem nowoczesnych technologii, i podkreśla, iż dla niej najważniejsze jest, by uczeń czytał i zdobywał wiedzę oraz sięgał do edukacyjnych treści. – Z czego będzie korzystał, to sprawa drugorzędna – zaznacza. Zwraca przy tym uwagę, że miała okazję uczestniczyć w prezentacji nt. nowych materiałów. – Muszę przyznać, że ilość zakładek, wielość treści oraz dołączone wizualizacje wydają się bardzo ciekawe. Można zadać sobie pytanie, czy ta ciekawość nie będzie za szybko zaspokojona, jednak trudno dziś o tym przesądzać – puentuje.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma