Po naszym mieście jeździ ponad 2600 legalnych taksówek. Ich kierowcy żalą się, że z roku na rok we Wrocławiu mają coraz gorsze warunki pracy. – Odnoszę wrażenie, że miasto odwróciło się do nas plecami – mówi pan Rafał, taksówkarz z dwudziestoletnim stażem, a jego kolega z korporacji, Leszek, dodaje: – Jesteśmy traktowani jak grupa cwaniaków lub cinkciarzy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








