Nowy numer 3/2021 Archiwum

Wyspa nie taka jak z bajki

Nie przywiązują większej wagi do zdobycia majątku i zabezpieczenia swojej przyszłości. Śmierć i pogrzeb to według nich punkt kulminacyjny życia, do którego przygotowują się na ziemi. Wśród nich posługuje kapłan z Dolnego Śląska.

Ksiądz Marek Maszkowski, misjonarz, który od 23 lat posługuje na Madagaskarze, gościł ostatnio we Wrocławiu na zaproszenie proboszcza par. pw. Trójcy Świętej ks. Andrzeja Sycza. W czasie spotkań z parafianami opowiadał, jak wygląda codzienne życie na Czerwonej Wyspie. Wierni mogli obejrzeć także reportaż prezentujący warunki, w jakich egzystują ludzie, którym służy. Wielu podkreślało, że uderzyła ich straszna bieda, a przy tym umiejętność radowania się miejscowej ludności z bardzo prostych rzeczy. Madagaskar leży na Oceanie Indyjskim, 400 km na wchód od południowej Afryki. Ks. Marek obecnie posługuje jako proboszcz parafii w Ankarana w diecezji Farafangana (południowo-zachodnia część wyspy). Przeważają tutaj tereny rolnicze. Brakuje dróg, mostów, elektryczności, komunikacji, a nawet prostych narzędzi do pracy na roli. Wszędzie skrajne ubóstwo. 35-tysięczną parafię zamieszkują dwa plemiona: Antantosy oraz Antysaka.

Ponad 93 proc. z nich stanowią animiści – praktykujący kult zmarłych oraz uznający różnego rodzaju szamanów. Chrześcijan jest zaledwie 7 proc., z czego katolików zaledwie 4 proc. – Upraszczając bardzo filozofię życia malgaskiego, można powiedzieć, iż większość Malgaszów nie przywiązuje większej wagi do urządzenia się w życiu i posiadania bogactwa – mówił misjonarz.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama