Nowy numer 25/2018 Archiwum

Gwiazdy, serce i tajemnica

Jest zamyślona, zasłuchana, ręce składa na piersiach. Może to chwila, gdy w Niej poczyna się Jezus? Matka Miłosierdzia wygląda tak, jakby przyszła na ul. Ołbińską wprost z Wilna, by i tu, pod opieką św. Józefa, otwierać bramę nieba.

Okolica ta od dawna była miejscem miłosierdzia – znajdował się tu kiedyś szpital dla trędowatych kobiet. A gdy w XIX w. wzniesiono obecny kościół, od początku jego dzieje splotły się z... bramą. Na jego fasadę przeniesiono rzeźby z rozbieranej właśnie starej miejskiej bramy, zwanej Mikołajską. Kiedy po II wojnie światowej parafię – teraz pw. Opieki św. Józefa – objęli karmelici bosi, zmieniono wnętrze poprotestanckiej świątyni zgodnie z projektem lwowskiego architekta Witolda Rawskiego. Nad prezbiterium znalazła się replika innej bramy, Ostrej, z kopią cudownego obrazu. Prawdopodobnie najpierw była to kopia wykonana przez s. Marcelinę, karmelitankę z Ostrowca. W 1981 r. w ołtarzu głównym znalazł się nowy obraz, namalowany przez artystę Krzysztofa Sprawkę.

Wcielenie, krzyż i korona

Skąd taki pomysł? Proboszcz, o. Szczepan Maciaszek OCD, wskazuje na fakt, że w Wilnie bardzo długo właśnie karmelici bosi opiekowali się Ostrą Bramą. Dodatkowo przybyła do Wrocławia ze Wschodu ludność miała zapewne nabożeństwo do wileńskiej Madonny. Zostało ono szczególnie dowartościowane, gdy w styczniu 2002 r. kard. Henryk Gulbinowicz specjalnym dekretem ustanowił tu sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej. – Ilekroć nas odwiedza, wspomina, że w Wilnie jako dziecko był ofiarowany Matce Bożej – mówi o. Szczepan. – Karmelici mieli bowiem zwyczaj ofiarowywania, jakby przedstawiania dziecka Maryi. Zachęcał, by i tu podjąć taką inicjatywę. Kilka rodzin rzeczywiście złożyło już podobny akt. Ojciec Maciaszek zauważa, że scena z obrazu nawiązuje do kilku wydarzeń. Być może widać na nim Maryję w chwili zwiastowania, gdy wypowiada swoje fiat na słowa archanioła i cała jest zatopiona w tajemnicy poczęcia Syna. A może Matka Boża stoi tu pod krzyżem, milcząco wypowiadając zgodę na Bożą wolę? Przypomina również niewiastę z Apokalipsy, z wieńcem dwunastu gwiazd na głowie (Ap 12,1). Cichą i zadumaną.

Zaprasza w drogę

Do sanktuarium zaglądają nie tylko mieszkańcy Ołbina. Czasem spotkać tu można czcicieli Matki Bożej Miłosierdzia z dalszych okolic. Jest wśród nich pan Stanisław Kowalczyk, który przed 20 laty, w 1992 roku, wyruszył na I Pieszą Pielgrzymkę z Wrocławia do wileńskiej Ostrej Bramy, organizowaną przez ks. Stanisława Orzechowskiego. Wspomina jazdę pociągiem do granicy, a potem długą wędrówkę na piechotę. – Sypialiśmy po drodze u ludzi, po szkołach, raz w stodole, na sianie, a także u popa. Tak się złożyło, że spałem również w mieszkaniu, w którym mieszkała mama Piłsudskiego. Pamiętam, jak wchodziliśmy do Wilna. Każdy kamień mówi tam o historii Polski – opowiada. – Miejscowi ludzie byli bardzo wzruszeni naszą pielgrzymką – pamiętam drogę całą wysypaną kwiatami... Spotkanie z Maryją w Ostrej Bramie to niesamowite przeżycie. Byliśmy wtedy także w kościele, gdzie znajduje się związany ze św. Faustyną obraz „Jezu, ufam Tobie”. Pan Stanisław przypomina sobie różne przygody – z rozwalonymi butami, z garnkiem, z którego piły kaczki i… pielgrzymi. Choć sam nie pochodzi ze Wschodu, ale z Wielunia, bardzo pokochał Wilno i Ostrą Bramę. Był tam potem jeszcze raz na drugiej wrocławskiej pielgrzymce pieszej i na dwóch autokarowych. Na zdjęciu sprzed lat widać, jak idzie, niosąc transparent. Łatwo nie było. – Robiliśmy 55 km w czasie jednego dnia. Pamiętam, jak kiedyś miejscowi ludzie prosili, żebyśmy zboczyli kawałek z trasy, żeby ksiądz krzyż im poświęcił. Poszliśmy tam, choć nadłożyliśmy przez to kawał drogi – wspomina. Kiedyś byłem tak bardzo zmęczony, a tu ktoś podchodzi i proponuje poniesienie pielgrzymiego krzyża. Wziąłem go… A zmęczenie nagle minęło. „Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy/ I w Ostrej świecisz Bramie!” – pisał A. Mickiewicz. Na Litwie czy na Ołbińskiej – warto się z Nią zaprzyjaźnić.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma