W Betlejem mieszka pani Aurelia z koleżanką. W Kafarnaum przebywają pan Jan i pan Eugeniusz. Natomiast pani Ania podąża do Nazaretu. Ziemia Święta? Nie. Biblijne nazwy przypisane są do konkretnych pokoi w bonifraterskim hospicjum. Rak brzmi jak wyrok, ale dla mieszkających tu ludzi choroba to radosny czas oczekiwania na nowe narodziny. – Jestem spokojna i gotowa – mówi pani Irenka. Na co? By spotkać Chrystusa twarzą w twarz.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








