Nowy numer 21/2018 Archiwum

Aż dech zapiera

Dziś pierwszy dzień, kiedy słynny obraz Łukasza Cranacha mogą oglądać wszyscy zwiedzający Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu.

Duża grupa ludzi oczekiwała jeszcze przed godziną 9, kiedy drzwi muzeum zostały otwarte. W ciągu godziny „Madonnę pod jodłami” zobaczyło kilkadziesiąt osób. – Niemal bez przerwy jest ruch: jedni wychodzą, inni wchodzą. Są także tacy, którzy klękają i modlą się przed obrazem, a zatem traktują go nie tylko jak dzieło sztuki, ale także jako element religijny – mówi ks. prof. Józef Pater, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu. Dodaje przy tym, że przed laty, gdy „Madonna” znajdowała się w katedrze, była ona także przedmiotem kultu.   

W pomieszczeniu, w którym znajduje się oryginał pędzla Łukasza Cranacha, można obejrzeć także kopię, sporządzoną po wojnie na polecenie ówczesnego pracownika muzeum ks. Siegfrieda Zimmera (o historii obrazu czytaj tutaj). Przygotowano także specjalną planszę, ukazującą różnice pomiędzy „Madonną” Cranacha a obrazem, który wyszedł spod ręki kopisty. – W ten sposób jeszcze bardziej widać artyzm malarza. Pewnych elementów nie ma na kopii, a są to drobniutkie detale, które trudno dostrzec gołym okiem. Kiedy jednak spokojnie przypatrzymy się, zauważymy, że kopista nie namalował niektórych roślin, krzaczków czy nawet okien z zamku, który znajduje się w tle – tłumaczy ks. prof. J. Pater. Poleca także przyjrzeć się włosom Maryi. – Wybitni historycy sztuki podkreślają, że dziś nie mamy odpowiednich pędzelków, by w tak dokładny i delikatny sposób ciągnąć poszczególne linie, jak czynił to Cranach.

Porównując kopię i oryginał jeszcze lepiej widać artyzm Łukasza Cranacha   Porównując kopię i oryginał jeszcze lepiej widać artyzm Łukasza Cranacha Ks. Rafał Kowalski/GN

Zwiedzający nie kryli, że dzieło zrobiło na nich ogromne wrażenie:

– mówi pani Anna z Wrocławia, a pani Urszula z Obornik Śląskich dodaje:

Dużym zainteresowaniem cieszy się także kopia oraz plansza, ukazująca różnice pomiędzy nią a oryginalnym dziełem Cranacha   Dużym zainteresowaniem cieszy się także kopia oraz plansza, ukazująca różnice pomiędzy nią a oryginalnym dziełem Cranacha Ks. Rafał Kowalski/GN Aby zobaczyć obraz zwiedzający przyjeżdżają także spoza Wrocławia   Aby zobaczyć obraz zwiedzający przyjeżdżają także spoza Wrocławia Ks. Rafał Kowalski/GN

 

 

 

 

 

 

 

 

Pierwsi zwiedzający ustawili się w kolejce kilkadziesiąt minut przed otwarciem muzeum   Pierwsi zwiedzający ustawili się w kolejce kilkadziesiąt minut przed otwarciem muzeum Ks. Rafał Kowalski/GN


 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma