Nowy numer 42/2019 Archiwum

Misja: ulica

Po godzinach, wieczorami, czasem w największym mrozie idą, przeważnie dwójkami, do miejsc, które większość z nas omija szerokim łukiem. Po co? By udowodnić każdemu człowiekowi, że mimo wszystko nie jest sam.

W ramach Towarzystwa im. św. Brata Alberta działa 18 streetworkerów. Kim są? Wrażliwymi na wykluczonych ze społeczeństwa ludźmi niosącymi nadzieję. – Streetworking to praca polegająca na wyjściu poza, przełamaniu bariery i dotarciu do jakiegoś środowiska. W tym przypadku do bezdomnych – tłumaczy Andrzej Ptak, koordynator projektu związanego z przeciwdziałaniem wykluczeniu. Zaznacza, że na ulicy trwa ciągła walka o przetrwanie. Zwłaszcza w zimowych warunkach wygrać ją jest zdecydowanie trudniej. Interwencja to jednak tylko jedno z zadań osób pracujących na ulicy. – My skupiamy się przede wszystkim na aktywnym byciu z bezdomnymi – dodaje A. Ptak.

Chodzący w chmurach

To świat, o którym mówi się niezmiernie trudno. Słowa nie oddają sytuacji tych ludzi, którzy są na najniższym progu egzystencji – mówi Andrzej. Streetworkerzy podejmują się niezwykle ciężkiego zadania. Nie mając żadnych narzędzi poza swoimi umiejętnościami, decydują się wejść w przestrzeń, która rządzi się swoimi prawami. – Ja nazywam ich „chodzącymi w chmurach”, bo ulica jest tak mroczna i ciężka, że bez poczucia realizacji jakiejś misji nie dałoby się wytrzymać tam długo – dodaje. Według szacunków bezdomnych we Wrocławiu jest ok. tysiąca. Zimą tylko 60 proc. znajduje miejsce w noclegowniach i ma gdzie bezpiecznie, w cieple, złożyć głowę do snu. Pozostali walczą o przetrwanie na dworcach, w pustostanach, altankach działkowych, a czasem również na klatkach schodowych. – Istnieje przeświadczenie, że ci ludzie są na ulicy z wyboru. To prawda, ale trzeba mieć świadomość, że są oni przede wszystkim wyrzuceni z przestrzeni publicznej – mówi. Taki stan rzeczy powoduje zanik normalnych relacji międzyludzkich. Jeśli one istnieją, to często są brutalne: pobicia, wyzwiska i szorstkie legitymowanie przez służby porządkowe. – W tej najpodlejszej przestrzeni człowiek jest nękany tylko dlatego, że się w niej znajduje – dodaje. Zadaniem streetworkera jest to zmienić i zaproponować, choć w najmniejszym stopniu, przyjaźń, zbudować zaufanie i nie zostawić drugiego człowieka samemu sobie. – Jest to wyzwanie długofalowe. Praca na ulicy wiąże się z rzetelnością, uczciwością i wiernością wobec tych, do których się przychodzi – tłumaczy. Recepty na pomoc przychodzą czasem same. Dzięki rozmowom udaje się przekonać bezdomnych do ubiegania się o przysługującą rentę, czy inne świadczenia. To może być początek nowego życia.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL