Nowy numer 44/2020 Archiwum

Nasi też tam byli

Wrocław nie był w tym czasie polskim miastem, jednak na Uniwersytecie Wrocławskim studiowali również Polacy. Na wieść o niepodległościowym zrywie zostawili akademickie ławy i dołączyli do rodaków.

Ich zaangażowanie w wydarzenia 1863 r. przypomniane zostało 22 stycznia, w czasie uroczystości pod gmachem głównym Uniwersytetu Wrocławskiego – gdzie znajduje się tablica z nazwiskami dwunastu znanych nam wrocławskich żaków powstańców. Obchody otwarła Msza św. w bazylice garnizonowej, odprawiona pod przewodnictwem ks. Stanisława Pawlaczka reprezentującego abp. Mariana Gołębiewskiego.

Po Eucharystii prezes wrocławskiego oddziału Związku Piłsudczyków (organizatora pierwszej części obchodów) Zdzisław Szewczuk odsłonił tablicę upamiętniającą powstańców. – Nawet najpotężniejsze dęby usychają, gdy zostają odłączone od korzeni. Ludźmi niezakorzenionymi łatwo manipulować – mówił ks. S. Pawlaczek, podkreślając wagę poznawania historii. Przypomniał zaangażowanie Kościoła katolickiego w niepodległościowe dążenia oraz wspomniał świętych i błogosławionych związanych z powstaniem – św. br. Alberta Chmielowskiego, Rafała Kalinowskiego, bł. Honorata Koźmińskiego czy zmarłego w opinii świętości Romualda Traugutta. O znaczeniu powstania dla przyszłych pokoleń mówił Piotr Galik z grupy rekonstrukcji historycznej Legionów Polskich. W rocznicowe obchody włączyły się różne środowiska – m.in. Solidarni 2010 i PiS. 22 stycznia Inicjatywa Historyczna zaprosiła wrocławian na otwarcie instalacji Jerzego Kaliny pt. „Żadnych marzeń” oraz do kościoła pw. NMP na Piasku, na koncert pieśni powstańczych w wykonaniu zespołu „Monodia Poska”. Instalacja J. Kaliny, otwarta pierwotnie na pl. Solnym, dostępna będzie prawdopodobnie do 4 lutego na dziedzińcu wrocławskiego Ossolineum. Przejmująca kompozycja z czarnymi taboretami i wizerunkami powstańców nawiązuje do słów cara Aleksandra II, skierowanych do Polaków: „Żadnych marzeń”. – 150. rocznica powstania działa mobilizująco. Warto, by Wrocław na co dzień pamiętał o tym wydarzeniu, choćby przez „powstańczą” nazwę któregoś z rond czy placów. Mamy nadzieję, że tak się stanie – mówi Dominika Arendt-Wittchen z IH.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama