Jeśli ktoś wyobraża sobie, że placówka dla bezdomnych to ponury, szary barak, po wejściu do budynku wrocławskiego Schroniska i Noclegowni św. Brata Alberta dla Bezdomnych Kobiet i Matek z Dziećmi może się zdziwić. Korytarz, pełen suszarek z praniem i dziecięcych wózków, cały pokryty jest dekoracjami. W gabinecie pani kierownik fruwają uśmiechnięte anioły, ściany zdobią pejzaże i bukiety kwiatów. A przecież twórczynie tych prac wcale nie miały kolorowego życia...
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








