Nowy numer 38/2018 Archiwum

Kuźnia powołań

Z bp. Andrzejem Siemieniewskim, wrocławskim biskupem pomocniczym, rozmawia Karol Białkowski

Karol Białkowski: Czy "Wawrzyny" mają szczególne miejsce w sercu Księdza Biskupa?

Bp Andrzej Siemieniewski: To prawda, że w czasach szkolnych i moich studiów na Politechnice Wrocławskiej bardziej angażowałem się w duszpasterstwo akademickie niż w normalny rytm życia parafialnego. Dlatego takim bezpośrednim przygotowaniem do odkrycia powołania i sposobu jego realizacji była ta wspólnota, a konkretnie posługa ks. Stanisława Orzechowskiego – pasterza prowadzącego studentów do Boga i pomagającego dorastać do życia chrześcijańskiego. To dlatego funkcjonuje tam tyle różnych grup formacyjnych i medytacyjnych. To wszystko jest uczeniem się „żywego Kościoła”, który nie wyczerpuje się tylko i wyłącznie we wspólnocie – w kółku wzajemnej adoracji, ale wyczerpuje się w adoracji Chrystusa obecnego pośród nas.

Niesamowite jest to, że tak wiele powołań zrodziło się właśnie w tym duszpasterstwie. Czy to oznacza, że „Orzech” ma „rękę” do pokazywania drogi życia kapłańskiego i konsekrowanego jako czegoś atrakcyjnego?

- Myślę, że przede wszystkim ma rękę do tworzenia środowiska żywego Kościoła. To jest decydujący element w odkrywaniu powołania. Najważniejsze jest to doświadczenie, że Jezus żyje i działa oraz że cały czas prowadzi swój Kościół.

Często mówi się o duszpasterstwach akademickich jako chrześcijańskich biurach matrymonialnych. Dużo rzadziej wspomina się o tym czynniku powołaniotwórczym do życia zakonnego czy kapłańskiego. Może „Wawrzyny” to wyjątek?

- Trzeba się cieszyć, że w duszpasterstwach tworzą się pary na całe życie. Trzeba też ten fakt mocno propagować. Przecież to również odkrywanie powołania, ale do życia rodzinnego. Dzieje się to w kontekście modlitewnym, formacyjnym, katolickim. Nie wiem dokładnie, jak jest w innych wspólnotach akademickich, ale zapewne i tam rodzą się powołania kapłańskie i zakonne. Myślę, że wszystko toczy się dwutorowo.

Czy Ksiądz Biskup korzysta w swojej pracy duszpasterskiej z „wawrzynowych” doświadczeń?

- Korzystam nieustannie. Pierwsza katecheza, jaką wygłosiłem, miała miejsce wtedy, gdy „Orzech” wyjechał na rekolekcje i poprosił mnie, studenta, abym poprowadził prelekcję. Poza tym udział w małych grupach dzielenia, wzrastanie w ruchu Odnowy w Duchu Świętym – to wszystko są doświadczenia, które towarzyszą mi jako elementy twórcze i nośne przez całe życie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma