Nowy numer 32/2020 Archiwum

Podsłuchać Boga

Jeśli liturgia godzin jest modlitwą w łączności z mieszkańcami nieba, to co wtorek wieczorem w niewielkim pokoju w okolicach pl. Powstańców Śląskich we Wrocławiu brzmią chóry zbawionych i słychać szum anielskich skrzydeł.

Mija właśnie 10 lat, odkąd gromadzą się na wspólnej modlitwie brewiarzowej. Nie są księżmi ani zakonnikami. Gdy odkładają teksty psalmów i siadają przy herbacie, jest czas na rozmowy o pracy, o zajęciach fitness, Górach Izerskich czy sylwestrze. Przedtem, przy zapalonej świecy, zanurzają się w inny świat.
– Najpierw spotykaliśmy się jako grupa biblijna przy kościele św. Karola Boromeusza, byliśmy związani z tutejszą wspólnotą Odnowy w Duchu Świętym – mówi Oleg Kowalski.

Do prywatnego mieszkania przenieśli się z powodu problemów zdrowotnych jednej z uczestniczek spotkań, której trudno było docierać do domu katechetycznego. W kameralnej przestrzeni, u gościnnych gospodarzy, zaczęli poznawać liturgię godzin. Oleg z pasją opowiada o swoim odkrywaniu brewiarza, że nie jest on po prostu modlitewnikiem, zbiorem tekstów ułatwiających zwrócenie się do Boga. – To jest modlitwa wewnątrz duszy Pana Jezusa; modlitwa, która pozwala zrozumieć to, czym On żył, co nosił w sercu – mówi. – Bp Andrzej Siemieniewski, który zresztą gościł na naszych spotkaniach, powiedział kiedyś, że psalmy to jakby podsłuchana rozmowa Syna z Ojcem.


Dziś spotykające się we wtorki osoby to członkowie różnych wspólnot. Odmawiają razem godzinę czytań – mniej „popularną” wśród świeckich niż jutrznia czy nieszpory – odkrywając skarby zawarte w tekstach Ojców Kościoła, świętych. Jest czas dzielenia się przeżytymi treściami, modlitwy za bliskich, swoją wspólnotę czy sprawy związane z pracą. Niedawno towarzyszyły im peregrynujące w sąsiedniej parafii pw. św. Augustyna relikwie ojca Pio. Przyniosła je Danusia, wraz ze specjalną kroniką, a do rozważanych tekstów dołączono też materiały poświęcone świętemu z Pietrelciny.


– Pozostajemy w łączności z duszpasterzami z naszej parafii, przyjaźnimy się także m.in. z o. Włodzimierzem Starosteckim z Kowar, o. Julianem Mańkowskim i z ks. Pavlem Ajchlerem, czeskim kapłanem zakochanym w Polsce, którego poznaliśmy na pielgrzymce – wyjaśnia Oleg. – Odwiedzamy się nawzajem, planujemy wkrótce wyjazd ewangelizacyjny i spotkanie z czeskimi wiernymi. Chcemy podzielić się z nimi naszym doświadczeniem małej grupki skupionej wokół Pisma Świętego.
Zaglądanie przez brewiarz do Bożego serca i „podsłuchiwanie” rozmów Ojca i Syna owocuje misyjną pasją. Może więcej Czechów dołączy do niebieskich chórów?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama