GN 32/2020 Archiwum

Świeca zapala się od świecy

– Dziś prawdziwymi mężami Bożymi są kobiety – mówi Marek Maj, przekonując, że przygotował doskonałą receptę, która pozwoli mężczyznom być naprawdę mężczyznami.

Akurat media donosiły, że kobiety przejmują władzę w Europie, a mężczyźni wycofują się z obszarów, w których do tej pory dominowali, kiedy lider wrocławskiej wspólnoty Koinonia Jan Chrzciciel poinformował nas o swoim nowym wydawnictwie. – Nie czytałem tych doniesień – przyznał, dodając: – Cóż, przyroda nie znosi próżni i chyba rzeczywiście tak jest, że poczucie odpowiedzialności przechodzi dziś na płeć piękną. „Cztery zwycięstwa mężczyzny”, nowa książka wydana przez Koinonię, ma być swoistego rodzaju receptą na ten kryzys.

– To owoc długoletniej pracy wśród mężczyzn i organizowanych dla nich spotkań czy konferencji – mówi Marek Maj i dopowiada: – Poza tym mam trzech zięciów, a do tego, a może przede wszystkim, sam jestem mężczyzną. Widzę, jakie przechodzę kryzysy, wzloty i upadki, czego się lękam. Zwraca przy tym uwagę, że polski mężczyzna ma potrzebę doformowania się. – Modne stało się mówienie o kryzysie męskości – zauważa, podkreślając, że można ten temat podejmować jedynie w odniesieniu do przyjętego wzorca. – Jeśli wzorem będzie „przeciętny” Polak, to kryzysu nie widać, ale jeśli odniesiemy się do marzeń i pragnień, jakie każdy z nas w sobie nosi, lub gdy spojrzymy na Jezusa Chrystusa i na to, jak On sobie radził jako mężczyzna, od razu widać, gdzie nie domagamy – tłumaczy M. Maj. To wyraża poniekąd okładka książki, prezentująca manekina ubranego w elegancko skrojony garnitur, białą koszulę i krawat. – Tam nie ma mężczyzny. Są tylko atrybuty męskie – tłumaczy lider Koinonii i dodaje: – Wielu nimi chce podkreślić swoją męskość, ale brakuje tam ducha. Dopiero duch sprawia, że stajemy się prawdziwymi mężczyznami.

Tytułowe cztery zwycięstwa to: tożsamość, kobiety, pieniądze i przyjaźń, które zdaniem autora wydają się najważniejsze w życiu mężczyzny, a co do których wielu odczuwa lęk, bądź zwyczajnie sobie nie radzi. – Chcę powiedzieć wszystkim, że można odnosić sukces w tych czterech wymiarach. Nie ma rzeczy niemożliwych – mówi autor, a uchylając rąbka tajemnicy, dodaje: – Recepta jest prosta: przebywaj z Jezusem, słuchaj Go i żyj tym, czym On żył. Przebywanie z Panem powoduje, że mężczyzna staje się mężczyzną w myśl zasady, że świeca zapala się od świecy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama