Gitary, czasem nawet elektryczne, bongosy i wokal wzorowany na artystach z hitów list przebojów lub słabe, bez polotu i modlitewnego charakteru śpiew i gra organistów. Bywa, że muzyka podczas celebracji liturgicznych wymyka się spod kontroli w imię „przyciągania” do ołtarza dzieci, młodzieży i starszych, a także braku umiejętności. Inicjatywy podejmowane we Wrocławiu mają pomóc w ponownym odkryciu piękna harmonii dźwięków, zachęcić do ciągłego rozwoju techniki grania i śpiewania oraz przypomnieć o prawdziwym przeznaczeniu zespołów zajmujących się oprawą muzyczną w kościołach. Warto o tym sobie przypomnieć w listopadzie, gdy wspominamy św. Cecylię, patronkę muzyków kościelnych.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








