Chodźcie z nami do Betlejem – krzyczały dzieci przebrane na najróżniejsze sposoby i należące do orszaków królewskich Kacpra, Melchiora i Baltazara. 6-letni Artur brał udział w pochodzie do nowonarodzonego Jezusa po raz pierwszy. Przyznał, że w przygotowaniu stroju rycerza pomagał mu tato. Wyszło bardzo profesjonalnie – peleryna, hełm i przede wszystkim miecz. – Jest fajnie – skwitował bardzo krótko swoje wrażenia. Podobnych historii można było usłyszeć kilkadziesiąt. Jak podkreślają organizatorzy, taki był cel, aby rodziny spędzały więcej czasu ze sobą.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








