Nowy numer 28/2018 Archiwum

Czuwająca armia

Strażacy i Wielkanoc. Ogień, święcony w czasie wieczornej liturgii, migoce przed kościołami, a później rozpala paschał. W noc „świętego pożaru”, gdy świat napełnia blask Zmartwychwstałego, nie może ich – „specjalistów od płomieni” – braknąć. Są stróżami Bożego Grobu, a czasem robią... wielki huk.

Tę ostatnią tradycję podtrzymują na przykład członkowie OSP Minkowice Oławskie. Straż przy Najświętszym Sakramencie obejmują w Wielki Piątek, gdy zaczyna się adoracja, i kontynuują w Wielką Sobotę. – Kiedy wyrusza procesja rezurekcyjna, wartę pełni pięciu strażaków – mówi Jarosław Łukasik, zastępca naczelnika OSP Minkowice Oławskie. – Nagle rozlega się huk i wartownicy padają na ziemię. Czasem wykorzystywaliśmy do tej operacji baterie lub karbid, obecnie strzelamy z korków. Nie, nie ćwiczymy tego wcześniej. Padanie na ziemię każdy ma we krwi.

Zapaleni

Zanim jednak wykonają malowniczy upadek, najpierw długie godziny spędzą w pozycji „na baczność”. – To ważne przeżycie – mówi J. Łukasik. – Ja od zawsze chciałem pełnić wartę przy Bożym grobie. Stałem zresztą przy nim już jako chłopiec – w stroju marynarza. Kiedyś obowiązywała zasada, że taką funkcję mogą pełnić tylko kawalerowie. Od 8 lat w Minkowicach stoją już także ludzie żonaci. – Do zaangażowania się podczas Wielkanocy nie trzeba tu nikogo namawiać – mówi Leszek Srokowski, prezes OSP w Jelczu-Laskowicach. Zresztą w tych okolicach w ogóle nie brak chętnych do strażackiego rzemiosła.

U pana Leszka ze strażą pożarną ma do czynienia cała rodzina – żona, dwie córki i dwaj synowie. Choć panie nie gaszą pożarów, przechodzą też specjalne szkolenia, uczestniczą w zawodach. I stają również przy Bożym grobie. – Przed świętami wszyscy z wyprzedzeniem przygotowują się, szykują mundury. Czasem się okaże, że komuś guziki się nie dopinają w galowym stroju, to zamieni się z kolegą, który akurat schudł… Bywa, że ktoś nie ma munduru wyjściowego, to i koszarowy – w którym jeździmy na akcje – wyprany i wyprasowany godnie się prezentuje – wyjaśnia L. Srokowski. – W wartę przy Bożym grobie angażują się u nas chętnie i ci, którzy do OSP nie należą. Nawet najgorsi chuligani przychodzą – czasem może i ze względu na koleżankę czy kolegów… Stoimy po dwie osoby, zmieniając się co 15–20 minut.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma