Nowy numer 44/2020 Archiwum

„Odszedł wspaniały człowiek”

Tadeusz Różewicz od 1968 r. mieszkał we Wrocławiu. W październiku skończyłby 93 lata. We wrocławskim Starym Ratuszu w czwartek wystawiona została księga kondolencyjna.

Dla wszystkich pragnących oddać hołd zmarłemu poecie księga będzie dostępna do niedzieli, w godzinach od 9 do 20.

Na znak żałoby flagi z herbem stolicy Dolnego Śląska przed wrocławskim ratuszem udekorowano kirem i opuszczono do połowy masztów.

Tadeusz Różewicz w 1994 r. został odznaczony tytułem Honorowego Obywatela Wrocławia. Był także pierwszym laureatem przyznawanej od 2008 r. Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej „Silesius” za całokształt twórczości. We wspomnieniu o wybitnym wrocławianinie prezydent miasta Rafał Dutkiewicz napisał:

„Zbyt długo chodzę po tym świecie, żeby nie wiedzieć, że los jedną ręką daje po to, by drugą odebrać, że są w życiu momenty radości, które przeplatają chwile smutku. Jednak bywają chwile najtrudniejsze, które wymagają od nas wyjątkowego hartu. Tak czuję się dziś, gdy odszedł od nas Tadeusz Różewicz, wybitny Polak, poeta, dramaturg, ale przede wszystkim wspaniały człowiek. Człowiek, którego – mam nadzieję, że pozwoliłby mi użyć tego słowa – miałem honor nazywać swoim Przyjacielem.
Kiedy dziś myślę o Panu Tadeuszu, trudno opanować mi wzruszenie, a jednocześnie uśmiech, który wywołują wspomnienia niezliczonych anegdot z Nim związanych, Jego cudownego poczucia humoru, wspaniałych rozmów, mądrych rad, których mi udzielał.
Tadeusz Różewicz całym sobą potwierdzał pogląd, który mówi, że ludzie prawdziwie wielcy pozostają skromni. Świat, nie tylko literacki, miał ochotę nosić Go na rękach, przyznawać ordery i nagrody, obsypywać zaszczytami. Nie dbał o to. Miał swoją poezję, swój świat, bliskich. Kochałem i kocham Państwa Różewiczów, jak kocha się najdroższych sobie ludzi, kochałem Ich dom i tę wspaniałą atmosferę tam panującą. Ciepłą, serdeczną, taką, którą potrafi stworzyć tylko ktoś taki, jak dobra, cierpliwa i wyrozumiała Pani Wiesława. Tadeusz Różewicz miał dziewięćdziesiąt trzy lata, powinniśmy więc liczyć się z Jego odejściem, ale dziś wiem, czuję, że nie byłem na to odejście przygotowany, że strata jest zbyt bolesna, że bywają ludzie, których zastąpić nie sposób.
Pan Tadeusz światu dał swoją poezję, Pani Wiesi miłość i oddanie, a mnie przyjaźń. Czy potrafię Mu się swoim życiem za nią odwdzięczyć? Czy potrafię podziękować tym cudownym Ludziom za ich przyjaźń?”.

W piątek 25 kwietnia o 16.30 w Teatrze Współczesnym poeci i miłośnicy literatury będą wspominać Tadeusza Różewicza w ramach 19. Europejskiego Portu Literackiego Wrocław. Na spotkanie spotkanie zatytułowane „Wspomnienie Różewicza w Porcie” wstęp jest wolny.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama