Nowy numer 43/2020 Archiwum

Biała służba

Ogromny ścisk tysięcy ludzi i wielogodzinna niepewność, czy uda się 
dostać na Plac św. Piotra, a z drugiej strony całonocne śpiewy i wielka radość 
wbrew zmęczeniu pozostaną na długo w pamięci 1000 polskich harcerzy 
obecnych w Watykanie podczas uroczystości kanonizacyjnych.

Byli grupą, która niewątpliwie wyróżniała się z tłumu. Nie tylko ze względu na zielone mundury, które noszą. Nie stali w miejscu, lecz starali się pomagać, jak tylko mogli: rozdawali wodę, cucili tych, którzy zasłabli, przez cały czas dawali przykład opanowania pośród nerwowej atmosfery. 
Biała służba to działania, jakie harcerze podejmowali w czasie pielgrzymek do Polski Jana Pawła II i Benedykta XVI. Do ich zadań należała pomoc medyczna, udzielanie informacji i wsparcie organizacyjne.

Biała służba w Rzymie miała głównie charakter dziękczynny. Okręg Dolnośląski ZHR reprezentowało około 50 harcerzy i harcerek. Wiele wysiłku kosztowało ich dostanie się na tę wyjątkową uroczystość. Podróżowali różnymi środkami transportu – od autobusu do autostopu. Czy było warto? Atmosfera w czasie Mszy św. kanonizacyjnej i podczas Eucharystii dziękczynnej za kanonizację Jana Pawła II wynagrodziła nam z nawiązką poniesiony trud – mówiła Agnieszka Maliszak, komendantka Dolnośląskiej Chorągwi Harcerek, tuż przed uroczystym apelem na placu św. Piotra, na zakończenie białej służby. – Serce rosło, kiedy widziało się tutaj w Rzymie i na Watykanie tylu Polaków i słyszało się polskie śpiewy – dodaje druhna Martyna Matuszczak.
Dla niektórych z nich była to już kolejna biała służba, ale znalazły się też osoby, które Jana Pawła II pamiętają bardzo słabo albo wcale. Zarówno dla jednych, jak i drugich obecność w Rzymie miała wyjątkowe znaczenie. – Jan Pa-
weł II był dla mnie kimś bardzo ważnym. Kiedy umierał, jako mała dziewczynka napisałam do niego list. Cieszę się bardzo z tego, że mogłam tu być i osobiście uczestniczyć w jego kanonizacji – mówi Ania Decker, 15-letnia harcerka z Wrocławskiej Drużyny Harcerek „Dąbrowa”. – Biała służba daje mi radość z tego, że wspólnie z moimi koleżankami i kolegami możemy wesprzeć organizatorów w usprawnieniu tego wszystkiego, co się tutaj działo. Ale jestem tu także po to, żeby jak najlepiej przeżyć to wydarzenie, które jest bardzo ważne dla każdego Polaka, a zwłaszcza harcerza – dodaje Łukasz Mółka z Jeleniej Góry. 


W ramach wyjazdu na białą służbę nie zabrakło także czasu na chwile wytchnienia. W drodze do Rzymu młodzi Dolnoślązacy odwiedzili m.in. Sienę, Wenecję i Florencję. Modlili się w ważnych miejscach dla Kościoła i dla Polski: w bazylice św. Franciszka w Asyżu oraz na cmentarzu polskich żołnierzy na Monte Cassino. – Moją początkową motywacją było zobaczenie tych wszystkich miejsc, które do tej pory znałam tylko ze zdjęć – przyznaje Dominika Cieślak z 34. Drużyny Harcerek Leśnych „Watra” z Wrocławia. – Jednak później, gdy zobaczyłam tych wszystkich ludzi z różnych stron świata, którzy przyjechali tutaj po to, żeby uczcić naszego rodaka, zrozumiałam, w jak wielkim wydarzeniu biorę udział – wyznaje. 
Biała służba w Rzymie zakończyła się przyznaniem specjalnej sprawności, którą harcerze z dumą umieszczą na swoich mundurach. Zasłużyli na te naszywki, bo pokazali, że potrafią swoje powołanie urzeczywistniać w konkretnym działaniu dla dobra drugiego człowieka. Ucząc się postawy, której przykład zostawił nam św. Jan Paweł II, uczą i nas tego, jak w praktyce życia realizować jego nauczanie.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama