Nowy numer 48/2020 Archiwum

Sprawcy odświętnych grzmotów

Bractwo Kurkowe. Robią sporo hałasu. Bez nich wielkie wrocławskie uroczystości straciłyby szyk. Pasjonaci luf i prochu, ale i polskich dziejów oraz strzelectwa sportowego w tym roku obchodzą 20-lecie swojej organizacji.

Szczególną rolę pełnią w Święto Wrocławia, 24 czerwca. W towarzystwie orkiestry wojskowej prowadzą wówczas przez rynek, z bazyliki garnizonowej, pochód Rajców Miejskich wraz z prezydentem i wiceprezydentami. Orszak dociera do ratusza, pod którym odbywa się intronizacja Króla Kurkowego – wyłonionego w ramach specjalnych zawodów. – Strzela się podczas nich w tyczkę, na której umieszczone jest wyobrażenie kura. Zwycięzcą zostaje ten, od którego strzału kur spadnie – tłumaczy Zbigniew Wierzbicki, hetman Bractwa Kurkowego Miasta Wrocławia. W tym roku po raz pierwszy w jego historii zawody wygrała jedna ze strzelających pań (do bractwa należą trzy) – Agnieszka Kroczak. To ona obejmuje tytuł Króla Kurkowego, wraz z prawem noszenia specjalnego łańcucha.

Na murach i na stadionie

Powstanie bractw strzeleckich wymogła przed wiekami potrzeba obrony miast. – Znamienici mieszczanie brali udział w ćwiczeniach wojskowych, by potem tworzyć kadrę dowódczą, prowadzącą na mury wszystkich mieszkańców – wyjaśnia hetman. W ten sposób zawiązywały się stowarzyszenia, które potem przerodziły się w bractwa kurkowe. Z czasem przybrały kształt organizacji towarzyskich, wspierających kulturę, sztukę.

Wrocławskie bractwo w obecnej postaci zaistniało w 1994 r., odwołując się przede wszystkim do tradycji lwowskich – o czym przypominają barwy umundurowania: niebieska, złota i amarantowa. – Zwracamy się do siebie „bracie”, „siostro”, jak w rodzinie staramy się pomagać sobie nawzajem. Chcemy również robić coś dla innych – tłumaczy Z. Wierzbicki. Można ich spotkać nie tylko podczas miejskich ceremonii, tradycyjnych czy bieżących wydarzeń (potężny salut z 20 luf armatnich zabrzmiał z okazji otwarcia Stadionu Miejskiego). Ważna część ich działalności to propagowanie strzelectwa rekreacyjnego, sportowego. – Mamy wszystkie uprawnienia klubu sportowego, łącznie z uprawnieniami Polskiego Strzeleckiego Związku Sportowego – mówi hetman. Bractwo korzysta ze strzelnicy Stadionu Olimpijskiego, organizując tam na przykład kolejne edycje Pikniku Strzeleckiego. – Jako organizacja pożytku publicznego czujemy się zobowiązani do działalności na rzecz wrocławian. Piknik, pod hasłem „Strzelać każdy może”, jest jedną z jej form. Ludzie, którzy nie mają żadnego doświadczenia ze strzelaniem, mogą tu spróbować swoich sił. Jeśli ktoś weźmie udział w co najmniej trzech z pięciu w ciągu roku edycji pikniku, jego najlepszy wynik wliczany jest do klasyfikacji generalnej. Zwycięzca otrzymuje na koniec wielki puchar z rąk prezydenta – dodaje. – Mamy kadrę instruktorska jedną z największych na Dolnym Śląsku. Nasze stowarzyszenie liczy obecnie ponad 60 członków, z czego ok. 30 osób ma pełne uprawnienia do prowadzenia zajęć z bronią palną.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama