Mimo apeli i protestów dyrekcja teatru nie zrezygnowała z pokazu „Golgota Picnic”. Chrześcijanie nie pozostali obojętni. Ludzie, którzy zebrali się przy ul. G. Zapolskiej tuż przed projekcją, nie zareagowali jednak tak, jak się spodziewała część zwolenników obrazoburczej sztuki. – Nie chcemy nikogo ani zmuszać do czegokolwiek, ani nikogo od czegokolwiek odciągać. Ja przychodzę uwielbiać Jezusa, który jest moim Bogiem, moim Panem… Nie chcemy reagować przemocą, agresją, ale robić coś odwrotnego do tego, co robi ten spektakl. Spektakl obraża Chrystusa, my chcemy Chrystusa uwielbiać – mówił o. Norbert Oczkowski OP, prowadzący modlitwę. Podkreślał, że skoro w teatrze jest „wystawiana” męka Jezusa, choć w sposób inny, niż chrześcijanie życzyliby sobie tego, ludzie, którzy doświadczyli mocy Jego miłości, przychodzą tu, by oddać jej cześć.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








