Nowy numer 25/2018 Archiwum

Wokół szpitala

Serce Kamila przestało bić. We wtorek przy ul. Traugutta we Wrocławiu wciąż jednak czuwała młodzież. Zgromadzili się pod szpitalem im. T. Marciniaka we Wrocławiu kilka dni wcześniej - wyrażając sprzeciw wobec zamiaru odłączenia ich kolegi od aparatury podtrzymującej funkcje życiowe.

Tragedia wydarzyła się w nocy ze środy na czwartek (z 9 na 10 lipca). Auto, którym jechał jako pasażer 17-letni Kamil Wolański, uległo wypadkowi. Lekarze stwierdzili tzw. śmierć mózgową; zapadła decyzja o odłączeniu chłopaka od aparatury podtrzymującej funkcje życiowe i wykorzystaniu jego organów do transplantacji. Matka chłopca kategorycznie sprzeciwiła się temu. I ona i jego przyjaciele byli od początku przekonani, że decyzja ta została podjęta pochopnie i że istniała szansa na wybudzenie Kamila. Dyrekcja szpitala przekonywała, że zostały zachowane wszystkie procedury i nie było miejsca na pomyłkę – tzw. śmierć mózgowa chłopca nastąpiła.

Magda i Olek (w środku) z przyjaciółmi wierzą, że Kamil może wrócić do zdrowia   Magda i Olek (w środku) z przyjaciółmi wierzą, że Kamil może wrócić do zdrowia Agata Combik /Foto Gość W poniedziałek koledzy Kamila byli pełni nadziei: – Znałam osobiście Kamila; chodziłam z nim przez 3 lata do jednej klasy w podstawówce; potem byliśmy razem na praktykach – mówiła Magda, która o wypadku i akcji pod szpitalem dowiedziała się z Facebooka. – Wierzymy, że nasza obecność tu może przyczynić się do powrotu do zdrowia naszego kolegi.

– Wiele osób, które tu są, nie znało go, ale przyszli, chcą powstrzymać lekarzy od podjęcia nieodwracalnych decyzji. To taki gest solidarności – dodawał Olek. – Będziemy tu siedzieć, dopóki on z tego nie wyjdzie. Jesteśmy przekonani, że wyjdzie. Nie ma innej opcji.

Chłopak nie został odłączony od aparatury, w nocy z poniedziałku na wtorek jego serce przestało jednak bić. Jego koledzy trwali dalej pod szpitalem. Niektórzy zapowiedzieli walkę o zmianę przepisów - by łatwiej było podejmować próbę ratunku ludzi znajdujących się w takim stanie, jak Kamil.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma