Nowy numer 44/2020 Archiwum

Misja Wrocław

Wspólnota Sióstr Uczennic Krzyża. Są w naszym mieście zaledwie od miesiąca. Rozpoczynają swoją posługę w stolicy Dolnego Śląska w sposób formalny, ale już od 20 lat był przygotowywany grunt …

Siostry w błękitnych habitach przybyły do swojej nowej placówki przy parafii pw. Ducha Świętego we Wrocławiu z początkiem września. Wcześniej, przez kilka tygodni, trwały prace remontowe w budynku, w którym obecnie mieszkają. – Przed nami nowe miejsce i nowe wyzwania, mamy tego świadomość, ale jesteśmy pełne nadziei. Ufamy, że pełnimy wolę Bożą, a ona jest naszym pokojem. Od 10 września w naszej kaplicy w Najświętszym Sakramencie jest z nami Jezus. Nie jesteśmy same – mówi s. Klara Witkowska, przełożona domu sióstr we Wrocławiu.

Prywatnie, ale nie do końca

Początki Wspólnoty Sióstr Uczennic Krzyża sięgają roku 1982. – Naszą założycielką jest s. Christiana Mickiewicz, która wcześniej należała do Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Już w latach 70. XX wieku zwróciła uwagę na postępującą laicyzację – opowiada s. Rafaela Kubiak, przełożona generalna wspólnoty. S. Christiana, jako katechetka, boleśnie przeżywała oddalenie się ludzi od Boga. – Narastało w niej pragnienie, by Bóg, który nas ukochał, był także przez wszystkich ludzi poznany i kochany – dodaje. Miała jednak świadomość, że ani kapłani, ani siostry zakonne nie dotrą wszędzie z Dobrą Nowiną, że potrzebni są apostołowie świeccy. Te przemyślenia były związane również z nauczaniem Soboru Watykańskiego II. Zafascynowała się szczególnie Dekretem o Apostolstwie Świeckich. – W s. Christianie zrodziło się przekonanie o potrzebie założenia nowego zgromadzenia, którego członkinie wszystko ofiarują za tych, którzy są najdalej od Boga, i w tym duchu będą wychowywać apostołów świeckich – tłumaczy s. Rafaela. Nie mieściło się to jednak w charyzmacie sióstr nazaretanek. Po rozmowach ze swoimi przełożonymi otrzymała zgodę na to, by mogła dzielić się swoimi pragnieniami z dziewczynami, z którymi się spotykała. Wkrótce kilka z nich zdecydowało się pójść drogą, którą proponowała. – W nocy z 14 na 15 sierpnia 1982 r., podczas rekolekcji w Wągrowcu, powierzyły się Bogu, składając swoje życie w ofierze za Kościół święty, a w sposób szczególny za tych, którzy są najdalej od Boga. To był jeszcze wtedy akt prywatny, ale my traktujemy go jako początek naszej wspólnoty – tłumaczy przełożona generalna. W 1984 r. rodzącą się wspólnotę zakonną przyjął pod swoje skrzydła abp Kazimierz Majdański, ordynariusz diecezji szczecińsko-kamieńskiej. To właśnie Szczecin stał się pierwszym domem Uczennic Krzyża i stąd siostry wyruszają z Ewangelią w świat.

Przebite Serce

Świat wokół nas przypomina pustynię, na której nie ma życia – mówi s. Klara. Jako receptę na ten stan cytuje fragment encykliki „Evangelii gaudium” papieża Franciszka, w którym ojciec święty zwraca uwagę na szczególną rolę ludzi wiary, wskazujących drogę do ziemi obiecanej i uobecniających nadzieję. – Powołanie ludzi świeckich jest piękne, a jednocześnie trudne. Dlatego chcemy ich wspierać modlitwą, towarzyszyć im i wciąż podprowadzać do źródła, jakim jest przebite na krzyżu Serce Jezusa – tłumaczy. Przekonuje jednak, że relacje między zakonnicami a świeckimi polegają przede wszystkim na wzajemnym czerpaniu. – Nie chcemy być ich nauczycielkami, ale siostrami w drodze, co w praktyce oznacza, że my także dużo uczymy się od ludzi, z którymi się spotykamy. Bardzo często to oni nas nawracają – zaznacza. Formacji mają służyć różnorakie rekolekcje, dni skupienia, sesje tematyczne, spotkania modlitewne. Propozycji jest bardzo wiele. Jakie zadania stoją przed Uczennicami Krzyża we Wrocławiu? Zaczynają od pracy w parafii w zakrystii i w kancelarii parafialnej. S. Klara zwraca uwagę, że tego rodzaju zajęcie daje siostrom możliwość realnego utrzymania się. – Pierwszy rok to czas zakorzenienia się w nowej dla nas diecezji i parafii – tłumaczy. Zaznacza także, że na zaangażowanie się w duszpasterstwo siostry potrzebują czasu. – Jest w nas duża otwartość, ale konieczne jest dobre rozeznanie. Najlepsze plany apostolskie rodzą się na kolanach – dodaje. – Ufamy, że Duch Boży pokaże nam, jak możemy dzielić się naszym charyzmatem. O tym, że siostry trafiły do stolicy Dolnego Śląska, zadecydował jeszcze jeden fakt. Od ponad 20 lat istnieje tu bowiem wspólnota świeckich Uczniów Krzyża. – Zaczęło się od jednej rodziny, która przyjechała do Szczecina na rekolekcje. Potem przyjeżdżali także inni. Efektem było powstanie wrocławskiej wspólnoty czerpiącej z duchowości Uczennic Krzyża. Takie grupy skupiają mężczyzn i kobiety, ludzi żyjących w rodzinach i osoby samotne. Wszystkich łączy to samo pragnienie: aby realizując powołanie katolika świeckiego, stawać się uczniem Krzyża, uczniem Bożej miłości. – Zachęcamy, by przyjść i nas poznać. Na dobry początek proponujemy spotkania modlitewne, otwarte dla wszystkich w każdą pierwszą środę miesiąca po Mszy św. wieczornej w parafii Ducha Świętego przy ul. Bardzkiej 2/4 – mówi s. Klara.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama