GN 28/2018 Archiwum

Redaktor wydania

Pan Bóg nie bał się „pobrudzić” naszymi problemami, przyjmując ludzką naturę; nie bał się zmęczenia, potu i pragnienia – mówił do studentów o. Wojciech Ziółek SJ (s. VI).

Nędza i „brud” ludzkiej biedy i słabości nie odstraszały również ks. Jana Schneidera, kandydata na ołtarze. Wobec skomplikowanej sytuacji kobiet popchniętych ku prostytucji czy innym pułapkom, nie poprzestał na oburzeniu. Jego konkretne działania zaowocowały powstaniem nowego zgromadzenia. W placówkach sióstr po dziś dzień „drzwi się nie zamykają” (s. IV-V). Pochylenia się nad światem ludzkiego cierpienia i grzechu nie unika dziś także Mary Wagner (s. III). A w numerze piszemy również o bagnie bynajmniej nie moralnym, lecz… bardzo cennym przyrodniczo – nad którym unoszą się gałęzie olch i słychać śpiew ptaków, a wokół rodzą się legendy i barwne opowieści (s. VIII).

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma