Nowy numer 49/2020 Archiwum

Problemy mamy w domu

Wrocław był jedną z najliczniej reprezentowanych diecezji podczas ogólnopolskiej konferencji „Od konserwacji do misji”, zorganizowanej w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski.

W spotkaniu, które odbywało się w sali plenarnej KEP uczestniczyło prawie 200 osób z całej Polski. Wśród nich dziesięcioosobowa grupa z archidiecezji wrocławskiej. Poza duchownymi znaleźli się w niej przedstawiciele takich wspólnot, jak: Hallelujah, Rada Nowej Ewangelizacji, Dom Boży czy Mężczyźni św. Józefa. Trwające cały dzień wykłady i dyskusje oscylowały wokół adhortacji „Evangelii gaudium” oraz tekstu wieńczącego obrady biskupów Ameryki Południowej i Karaibów w 2007 r., którym przewodniczył ówczesny kard. Jorge Bergoglio. Konferencja odbywała się w kontekście beatyfikacji Pawła VI. Zwrócił na to uwagę bp Grzegorz Ryś, podkreślając, że ten papież zrozumiał, iż jedną z największych trudności, jakie spotykamy w procesie głoszenia Ewangelii jest zanik gorliwości ku ewangelizacji. – To problem, który mamy w domu – mówił hierarcha.

Zauważył przy tym zdolność tych, którzy ewangelizować powinni do mnożenia usprawiedliwień i szukania trudności na zewnątrz Kościoła: prądach typu modernizm czy liberalizm, mediach czy nieprzychylnych ideach. W tym kontekście przytaczano wielokrotnie stwierdzenie, że uczeń Jezusa nie może nie być misjonarzem. – Dotarło do mnie, że moje zaangażowanie w misję głoszenia Ewangelii to nie coś, co mogę robić lub nie, ale to jedna z konsekwencji tego, że przyjęłam sakrament chrztu – mówiła po wykładach jedna z uczestniczek konferencji. Dużym zainteresowaniem cieszyło się przedłożenie s. Małgorzaty Chmielewskiej, która podkreślała, że skoro świat jest rozdarty, a ludzie podzieleni, zadaniem chrześcijan jest „posługa jednania”. Krytykowała przy tym struktury, procedury i programy, które – jak mówiła – stają się ważniejsze od człowieka i tworzą nowe bariery. Siostra opowiadała o pewnym dziecku, które wraz z rówieśnikami przygotowywało się Pierwszej Komunii Świętej. Było słabe intelektualnie, przez co stawało się często obiektem drwin ze strony kolegów i koleżanek z klasy. – Poszłam do katechetki, mówiąc: „Ma pani świetną okazję, by wytłumaczyć tym dzieciom, że przyjęcie Jezusa, to przyjęcie tych, którzy są słabi i pogardzani”. Usłyszałam, że niestety, ale tego nie ma w programie nauczania – wspominała zakonnica, tłumacząc, że słusznie papież Franciszek zauważa konieczność zmian procedur, także wykorzystywanych do głoszenia słowa Bożego, które nie przynoszą owoców. Czy tak liczny udział wrocławian w spotkaniu zaowocuje nowymi inicjatywami ewangelizacyjnymi i wyjściem z Dobrą Nowiną do niewierzących? – Nowa Ewangelizacja to nie kwestia geografii. Nie chodzi o to gdzie głosimy czy nawet jak głosimy, ale przede wszystkim – kto głosi – mówi ks. Rafał Kowalski, jeden z uczestników konferencji. – Nawet jeśli będziemy szli do osób obojętnych wobec Chrystusa, wymyślając coraz to nowe sposoby zainteresowania ludzi Jego nauką, może to być nie nowa, ale stara ewangelizacja. Wszystko zależy od misjonarza. On ma mieć w sobie nowość wiary i budzeniu tej nowości służą takie spotkania. Wierzę, że dzięki temu łatwiej będzie pokonywać te trudności w docieraniu z Ewangelią o których mówił Paweł VI.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama