Nowy numer 48/2020 Archiwum

Kosmos na Ostrowie Tumskim

Mówi się, że średniowieczne katedry odzwierciedlały harmonię wszechświata. Nasza, z ponad tysiącem lat dziejów „na karku”, mieści w sobie chyba setki galaktyk.


Okruchów historii splecionych z najważniejszą świątynią Wrocławia można było zakosztować podczas konferencji naukowej, zorganizowanej przez Stowarzyszenie Historyków Sztuki i Instytut Historii Sztuki UWr. Rozpoczęta w Domu Notre Dame przy ul. św. Marcina, zgromadziła spore grono zainteresowanych. Wykłady prowadziły słuchaczy od najdawniejszych dziejów świątyni, poprzez jej kolejne „wcielenia” – odzwierciedlające zmieniające się style – po współczesność.


Wśród mniej znanych laikom zagadnień pojawiła się np. kwestia znaków kamieniarskich, badanych wytrwale od 1991 r. przez dr. hab. Romualda Kaczmarka, z pomocą lornetki i z wykorzystaniem rusztowań stawianych przy okazji remontów. Prelegent ukazał, że – mimo zniszczeń i przebudów – wciąż jeszcze w różnych miejscach katedry odnaleźć można znaki pozostawiane przez średniowieczne ekipy kamieniarskie, wiele mówiące o budowniczych sprzed wieków. Zebrani usłyszeli o sposobach grzebania kolejnych biskupów w kryptach kościoła czy o epitafium pewnego katedralnego kanonika, Mikołaja Tauchana, z wizerunkiem Madonny o włoskich korzeniach. Pewien błąd malarza zatuszowano na nim obrazem jabłka w rękach Dzieciątka. Prof. Anna Pobóg-Lenartowicz mówiła o hipotezach dotyczących tzw. kamienia św. Wojciecha z katedry wrocławskiej. Kamień ma nosić ślady jego stóp. Dziś znajduje się we wrocławskim Muzeum Archidiecezjalnym.


– Zwiedzający naszą katedrę zwykle są pod dużym wrażeniem świątyni. Wiedzą, przynajmniej w przypadku polskich wycieczek, że należy do najstarszych w Polsce – mówi Andrzej Kofluk, przewodnik miejski uczestniczący w konferencji. – Jest jedną z katedr powstałych po zjeździe gnieźnieńskim w 1000 roku, gdy utworzono podległe metropolii gnieźnieńskiej biskupstwa w Krakowie, Kołobrzegu i Wrocławiu. Jest wpisana w historię Polski, a jednocześnie leży na szlaku otwartym na rozmaite kultury – prowadzącym aż do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela i innych sanktuariów.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama