Nowy numer 44/2020 Archiwum

Wpółcześni Ukraińcy to nie banderowcy

Władysławowi Skibie banderowcy zamordowali ojca i więzili matkę, ale mimo to nie obwinia współczesnego narodu ukraińskiego za okrucieństwa, które spotkały jego rodzinę.

– Dla mnie najważniejsza jest postawa w duchu katolickim. Czyli powinniśmy przebaczyć zbrodniarzom, ale z drugiej strony pamiętać i nie bać się wspominać strasznego ludobójstwa na Ukrainie, którego dokonali banderowcy – mówi mieszkający we wsi Kulin k. Środy Śląskiej Władysław Skiba.

Pochodzący z Barysza (dzisiejszy powiat tarnopolski) mężczyzna skomentował także wpis Bogdana P., doktora habilitowanego i profesora Uniwersytetu Wrocławskiego. Na Facebooku zamieścił on znany z mediów film, pokazujący, jak w Donbasie separatyści znęcają się nad ukraińskimi jeńcami, i opatrzył komentarzem: "Banderowskie ścierwa dostają łomot aż miło! I jak tu nie kochać 'Ruskich'?".

- Wojna na Ukrainie to nieszczęście dla naszych sąsiadów. Jej skutki również odczuwamy i będziemy odczuwać my, Polacy. Nie możemy obwiniać współczesnego narodu ukraińskiego za zbrodnie sprzed kilkudziesięciu lat, a tym bardziej nie utożsamiać dzisiejszych Ukraińców z banderowcami. To jawne nadużycie i nadinterpretacja. Tamtych oprawców teraz bym nie żałował, ale dzisiaj o wolność swojego kraju walczą z Rosjanami zupełnie inni ludzie. Uważam, że ta notka wrocławskiego wykładowcy była nie na miejscu – odpowiada Władysław Skiba.

Podkreśla on, że u niego na pierwszy plan w tej kwestii wysuwa się nauka chrześcijańska, która nakazuje miłować nawet swojego wroga. – Dla mnie liczy się człowiek. Powiem tak: wolałbym mieć spokojnego Żyda za sąsiada niż gwałciciela i przestępcę Polaka. Muszę jednak powiedzieć, że podobnie jak my przed laty, tak teraz Ukraińcy muszą wywalczyć sobie pełną niezależność i wolność - stwierdza mieszkaniec Kulina.

Ojciec Władysława Skiby, Jan, był aktywnym AK-owcem, który został uwięziony przez Niemców, a następnie po sześciu tygodniach zastrzelony przez banderowców. Wraz z nim osadzona była także małżonka, matka Władysława Skiby. Ją jednak wypuszczono po pięciu tygodniach ze względu na dzieci.

 


Polub nas, a nie przegapisz żadnej naszej informacji:

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama