Nowy numer 24/2018 Archiwum

Żagli nie zwijaj

W którą stronę wieje Boży Wiatr? Jego podmuchy próbowali odczytać uczestnicy spotkania z udziałem ks. Petera Hockena i bp. Andrzeja Siemieniewskiego.

Odnowa charyzmatyczna przypomniała, że Jezus bez miary wylewa Ducha Świętego… Błędem jest myślenie o tym jako o jednostkowym wydarzeniu – mówił ks. Hocken, historyk katolickiej odnowy, a także ruchu zielonoświątkowego. Czy otwieramy się na Boże niespodzianki, na nowe „pomysły” Ducha? Czy – zgodnie z zachętami papieża Franciszka – gotowi jesteśmy iść na peryferia, na ulice, także za cenę „ubrudzenia” nóg? – pytał podczas konferencji zorganizowanej we Wrocławiu przez Fundację 24/7.

Daj Mu się porwać

– Pozostawanie w domu, przyglądanie się samemu sobie, tylko mówienie o Kościele nie przynosi radości. Radość przynosi angażowanie się, dawanie siebie, wychodzenie z miłością i w duchu służby do ludzi – powtarzał ks. Peter. Mówił o Duchu, który pozwala poznawać wciąż głębiej Jezusa w całym bogactwie Jego tajemnicy, prowadzi do misji i tworzy komunię w różnorodności. – Bądźmy we wszystkich regionach ziemi w permanentnym stanie misji – cytował słowa papieża Franciszka z adhortacji apostolskiej „Evangelii gaudium”. – Ewangelizacja to dawanie świadectwa o tym, co ja osobiście wiem o miłości Jezusa… Do tego nie trzeba szczególnego wykształcenia… Papież mówi, że „Ewangelii nie można głosić w sposób jedynie intelektualny. Ewangelia jest prawdą, lecz również miłością i pięknem i to jest radość Ewangelii!” – Tylko Duch może zbudować taką komunię. Bez niego ludzkie szukanie różnorodności przekształca się w mnożenie podziałów, a dążenie do jedności – w uniformizm – twierdził prelegent.

Zauważył, że jesteśmy przyzwyczajeni do myśli, że Duch Święty jest twórcą pokoju i ładu. Problem w tym, że często mamy własne wyobrażenie o właściwym „porządku”. Boże interwencje, niosące nowość, najpierw często burzą dotychczasowy ład. Duch dopiero stopniowo – jak to widać w Księdze Rodzaju – wyprowadza harmonię z chaosu.

Te same struny, nowe melodie

O Kościele jako łodzi św. Piotra, na którą wstąpił Jezus, mówił bp Andrzej Siemieniewski. – Jest motorówką czy żaglówką? – pytał. W pierwszym przypadku, wyposażona u początku rejsu we wszystko, co potrzebne na drogę, łącznie z paliwem, nie musiałaby otrzymywać niczego nowego w trakcie podróży. Okazuje się, że Kościół przypomina jednak bardziej żaglówkę. – By się poruszać, potrzebuje podmuchów wiatru, i to nieustannych. A one są nieprzewidywalne. Raz nadlatują z lewej, raz z prawej, to mocniejsze, to słabsze… – mówił bp Andrzej. Niezmienne „wyposażenie” łodzi to słowo Boże, sakramenty, stałe elementy struktury kościelnej wspólnoty. Żaglówka potrzebuje jednak także czegoś jeszcze – tchnienia Ducha, który „wieje tam, gdzie chce”, obdarzając charyzmatami. Biskup Andrzej przywołał również obraz warsztatu tkackiego. Nici osnowy, biegnące wzdłuż, od początku do końca tkaniny, wyobrażają to, co w Kościele niezmienne; biegnące w poprzek, opierające się na osnowie nici wątku, to owoc wciąż nowych interwencji Ducha. – To one nadają tkaninie spójność i barwę, dzięki nim powstają na niej rozmaite sceny, jak na arrasach – mówił biskup. Podkreślił, że nie można naruszać owych stałych elementów – tak jak nie rozbiera się na części łodzi na środku oceanu, nie zrywa się nici osnowy ani strun, na których Duch może wygrywać wciąż nowe melodie. Źle się jednak dzieje, gdy Kościół zamyka się na to, co nowe. Traci wtedy dynamizm jak łódź, która zwinęła żagle.

Otwórz ucho

– Uderzyły mnie słowa ks. Hockena o tym, że Duch jest twórczy, każdego z nas prowadzi w sposób niepowtarzalny. Nawet jeśli kogoś podziwiamy, uważamy, że warto go naśladować, nie ma sensu kopiowanie go – mówiła Monika Juroszek. – Papież Franciszek wzywa do wychodzenia na peryferie. Doświadczyłam tego, że takimi peryferiami są dla nas często także inni wyznawcy Chrystusa, z innego niż nasz Kościoła. Duch chce z nas wszystkich stworzyć jedność – dzieli się Magda. W czasie konferencji odbył się również panel dyskusyjny. Zastanawiano się nad tym, co Duch mówi dziś Kościołowi. – Gdy ja jestem w ciepłych kapciach, chrześcijanie oddają życie za wiarę – stwierdził Tomasz Piechnik ze wspólnoty Hallelu Jah, wskazując na wzrastające rzesze męczenników. – Żydzi odkrywają Jezusa jako Mesjasza, my odnajdujemy żydowskie korzenie chrześcijaństwa – zauważał Adam Dylus ze wspólnoty Haszlama. – Nastawiamy żagle, budzimy się do modlitwy – mówił Maciej Wolski z fundacji 24/7. – Pan dziś wyraźnie przygotowuje swój Kościół na gody Baranka. Ale… On przychodzi do jednej Oblubienicy. Nasze podziały powstrzymują realizację Jego planu – zauważył ks. P. Hocken. – Bóg mówi do całego Kościoła, ale to pojedyncza osoba musi Go usłyszeć – stwierdził Edward Pawłowski, pastor Kościoła zielonoświątkowego. – To ja muszę usłyszeć, co mówi do mnie, i… po prostu zrobić to, czego oczekuje.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma