Nowy numer 24/2018 Archiwum

Polska jest w moich modlitwach

Kanadyjska proliferka dziękuje wrocławskiemu metropolicie za pamięć w modlitwie, a informując o swojej aktualnej sytuacji przyznaje, że jest wzruszona wsparciem wielu Polaków.

 „Polska jest w moich modlitwach” – zaznacza, nawiązując przy tym do decyzji rządzących o dostępności w naszym kraju bez recepty tzw. „pigułki dzień po”. „Modlę się o to, by Polacy potrafili oprzeć się tendencjom niszczącym ich duchowość, moralność i zdrowie. Szczególnie modlę się, żeby właściciele aptek i farmaceuci nie bali się odmawiać sprzedaży pigułki, nawet jeśli będzie to zagrożone karą” – napisała Mary Wagner.

Kanadyjka pierwszy raz trafiła do więzienia w Toronto na 22 miesiące za to, że na terenie klinik aborcyjnych nakłaniała kobiety, które chciały dokonać aborcji, do zmiany decyzji. W czasie swojej wizyty w Polsce tłumaczyła jak kształtowało się prawo aborcyjne w jej kraju. Zwróciła przy tym uwagę,  że po raz pierwszy aborcja została tam zalegalizowana 1969 r., jednak wówczas istniały pewne restrykcje, które ją ograniczały. Od 1988 r. każda kobieta może się zgłosić i skorzystać w sposób legalny z aborcji w każdej chwili.

– Na obecnym etapie nienarodzone dziecko w ogóle nie jest podmiotem prawa, nie jest chronione jako człowiek. Według prawa kanadyjskiego człowiek staje się dopiero wtedy, gdy się urodzi – mówiła proliferka. Konsekwencją tego jest ok. 100 tys. zabitych nienarodzonych rocznie.

Aktualnie Mary Wagner ponownie przebywa w kanadyjskim więzieniu. Została aresztowana 23 grudnia 2014 r. po tym, jak weszła do kliniki aborcyjnej, rozdając róże kobietom, które czekały w kolejce do aborcji i próbując nakłonić je do zmiany decyzji. 


Polub nas, a nie przegapisz żadnej naszej informacji:

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • sorcier
    16.02.2015 16:19
    Dziękuję.
    doceń 2
  • zaniepokojony1
    16.02.2015 19:58
    Naturalnie rozumiem dlaczego Kościół walczy z aborcją, in vitro i antykoncepcją, ale nie rozumiem dlaczego walka ta stała się sztandarowym punktem katolicyzmu. Cała ta dyskusja dotycząca tych tematów spycha katolików z poziomu kościoła, głosiciela jedynej prawdy do roli podrzędnej organizacji non-profit, która chce osiągnąć jakiś kolejny cel. Gdzie w aborcji, in vitro, antykoncepcji jest Chrystus? Zadaję pytanie jak przez takie działania kościół chce szerzyć prawdę, że Jezus Chrystus zmartwychwstał?

    Poruszając jeszcze wątek Polski. Uważam, że niesłusznie tyle energii kościół wkłada w walkę o prawne zmiany. Nie tędy droga. Utopią do której powinniśmy dążyć jest sytuacja, gdzie prawo zezwala na takie czy inne zabiegi, a ludzie z nich nie korzystają, bo WIEDZĄ, że są to złe rzeczy. Jeżeli prawo zakaże, znajdą się sposoby jego obejścia. Kościół powinien dbać o rozwój człowieka, nie prawa. Takie jest moje zdanie.

    Z kolei nawet jeżeli państwo wprowadzi takie czy inne regulacje, to co dalej? Zakazujemy aborcji, a ludzie i tak ją wykonują, bo nie zdają sobie sprawy z jej zła. A kościół może spokojnie umyć ręce, że sprawa jest załatwiona. Dla mnie to obłuda.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma