GN 2/2021 Archiwum

Wiekopostny survival

Dwie Ekstremalne Drogi Krzyżowe wyruszą z Wrocławia (ślężańska dzień później niż pierwotnie planowano). Jeszcze można się zapisać.

Pierwsza z nich, organizowana już po raz trzeci, rozpocznie się w sobotę 21 marca Mszą św. odprawioną o 20.00 w kościele pw. św. Wojciecha przy pl. Dominikańskim.

Jej uczestnicy przejdą z dominikańskiej świątyni pod krzyż stojący na szczycie Ślęży idąc dwoma, do wyboru, trasami – jedna liczy 51, druga – 53 km.

W tym roku debiutuje nowa Ekstremalna Droga Krzyżowa, organizowana przez Ruch Młodzieży Salwatoriańskiej. Jest nieco krótsza, ok. 30-kilometrowa.

Jej uczestnicy rozpoczną wędrówkę w sobotę 28 marca, po Mszy św. odprawionej o 21.00 w kościele pw. św. Jadwigi na wrocławskim Kozanowie, by udać się do bazyliki św. Jadwigi w Trzebnicy.

1 marca rozpoczynają się zapisy na trzebnicką EDK, 8 marca – na „ślężańską”. Zgłoszenia, niezbędne m.in. po to, by otrzymać dokładny opis trasy i teksty rozważań, przyjmowane będą tutaj.

Idea EDK – Dróg Krzyżowych wyruszających nocą, trasami o długości kilkudziesięciu kilometrów – zrodziła się w środowisku krakowskim, związanym z ks. Jackiem Stryczkiem. – To z założenia ma boleć, ma być trudne. O to chodzi – podkreśla Szymon Średziński, zaangażowany w organizację Ekstremalnej Drogi Krzyżowej na Ślężę.

Uczestnicy nocnych wypraw podkreślają zwykle chęć odczucia choć odrobiny ciężaru, jaki niósł Chrystus, wejścia w tajemnicę Misterium Paschalnego poza przestrzenią komfortu i wygody, wyrażenia wiary czynem, w sposób, który kosztuje. Na Ekstremalne Drogi Krzyżowe, które odbywają się w całej Polsce, z roku na rok zgłasza się coraz więcej chętnych.

Trzebnicka EDK będzie prowadzić w dużej mierze trasą, jaką przemierzają piesze pielgrzymki do grobu św. Jadwigi lub na Jasną Górę. – Chcemy jednak uczulić wszystkich, że klimat nocnej Drogi Krzyżowej będzie się różnił od pielgrzymkowego – tłumaczą ks. Maciej Szeszko i ks. Łukasz Anioł z RMS. – Każdy idzie w ciszy, indywidualnie, korzystając z przekazanych mu materiałów. Można iść w grupkach, zachowując jednak milczenie.

Uczestnicy sami zaopatrują się w prowiant; przygotowują również własne krzyże. Warto zabrać dodatkowe odblaski – oprócz tych zapewnianych przez organizatorów. Do domu każdy wraca we własnym zakresie.


Polub nas, a nie przegapisz żadnej naszej informacji:

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama