GN 48/2020 Archiwum

Polak, który rozumiał Niemców

W ramach cyklu „Historia magistra vitae” odbył się panel dyskusyjny poświęcony legendarnemu już metropolicie wrocławskiemu.

Spotkanie zgromadziło kompetentnych prelegentów, którzy w sposób wielopłaszczyznowy przedstawili losy autora słynnego orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich.

– Bolesław Kominek wychował się w polskiej rodzinie. Imię Bolesław nie występowało wtedy na Śląsku zbyt często i zostało nadane dziecku przez ojca Franciszka, jako wyraz przywiązania do tradycji i kultury polskiej – opowiadał dyrektor Ośrodka „Pamięć i Przyszłość” Marek Mutor. Dodał przy tym, że bohater dyskusji, chodząc do powszechnej szkoły pruskiej, wychował się od najmłodszych lat w dwóch kulturach: polskiej i niemieckiej. Tę ostatnią bardzo dobrze rozumiał, choć był zdeklarowanym Polakiem. – Trzeba pamiętać, że jako uczeń w domu był strofowany za język niemiecki, a w szkole za polski. Z grona ministrantów organista wyrzucił go za jego polskość – dodał ks. prof. Józef Pater. Dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego pokreślił, że we Wrocławiu istnieje żywy ślad po kardynale. – W naszych archiwum znajduje się cała jego praca doktorska napisana w języku francuskim, która była zwieńczeniem studiów w Instytucie Ka- tolickim w Paryżu – poinfor- mował. W panelu dyskusyjnym wzięli udział także ks. prof. Jan Krucina, najbliższy współpracownik kard. Bolesława Kominka, oraz prof. Grzegorz Strauchold, polski historyk z Uniwersytetu Wrocławskiego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama