Nowy numer 21/2018 Archiwum

Odrzuć krzyk Zachodu

– Taki wyjazd przydałby się każdemu. On zmienia serce i… wymagania dotyczące standardu życia – mówi Magdalena Nazimek.

Trwa nabór studentów – wolontariuszy na Ukrainę. Co piątek we wrocławskiej parafii św. Augustyna spotykają się chętni, którzy pojadą latem do naszych wschodnich sąsiadów. Pogrupowani parami lub trójkami, będą organizować w parafiach ukraińskich zajęcia (głównie o charakterze zabawy) z języka polskiego, historii Polski, religii. O wyborze formy zadecydują wolontariusze. Niektóre ośrodki parafialne potrzebują pomocy przy półkoloniach lub przy spontanicznych wydarzeniach. – Gromadzimy ludzi, aby ich przygotować do wyjazdu i wytłumaczyć, o co w tym wszystkich chodzi.

Chcemy ich uczulić na to, że powinni być uczynni, wykazywać się pobożnością, ponieważ Ukraińcy bacznie obserwują przyjezdnych z Polski – mówi koordynatorka Magdalena Ozimek. Dodaje, że w obecnej sytuacji politycznej ludzie boją się wyjeżdżać na Ukrainę. – Umieszczamy wolontariuszy na zachodzie kraju, gdzie jest bezpiecznie. Sprawdziliśmy to i monitorujemy sytuację na bieżąco– dodaje. Minimalny czas wyjazdu to dwa tygodnie. – Można tam spędzić nawet całe wakacje, ale generalnie studentom dopasowujemy terminy – wyjaśnia Piotr Łąk, który dwa razy wyjeżdżał pomagać, a teraz jest koordynatorem. – Taki czas daje możliwość samorealizacji. Wymusza kreatywność i odpowiedzialność za dzieci, którymi się zajmujemy. Wymyślamy różne zabawy. Wszystko musimy zaplanować wcześniej. Przywozimy z Polski materiały plastyczne i artykuły sportowe. Trzeba wykazać się pomysłowością i otwartością – tłumaczy. Wolontariusze pracują z mieszaną polsko-ukraińską społecznością. Kwestie językowe nie sprawiają jednak problemu. – Po kilku dniach swobodnie można się dogadać, bo władamy podobnymi językami. Często zdarza się nawet, że na miejscu wolontariusze nauczą się więcej ukraińskiego niż ich podopieczni polskiego – mówi P. Łąk. Realia u naszych wschodnich sąsiadów są trudne. Wielu obywateli żyje w biedzie. – Księża pracują naprawdę ciężko w tych niełatwych warunkach, jednak zawsze jakoś znajdą się środki do normalnego funkcjonowania. Gdy młodzież tam przebywa, pojmuje prostotę życia. Że człowiek potrzebuje tylko wiary i relacji z bliźnim, żyjącym obok. Świat materialny schodzi na daleki plan. Cały ten „krzyk” zachodniego świata, który zachęca do pośpiechu, ciągłego biegu za pieniądzem, nagle mija – dzieli się doświadczeniem Magdalena Ozimek, zachęcając studentów do podjęcia wyzwania.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma