Nowy numer 48/2020 Archiwum

Utożsamieni

Centrum Historii Zajezdnia. To ma być obiekt ważny dla wrocławian i obowiązkowy punkt wycieczek do stolicy Dolnego Śląska.

Jeszcze kilkanaście dni temu „nocowały” tutaj autobusy MPK. Dziś zapach smarów i paliwa zastąpił kurz z wyburzanych ścian. Zajezdnia nr VII przy ul. Grabiszyńskiej to miejsce naznaczone historią. To tutaj Tomasz Surowiec 26 sierpnia 1980 r. rozpoczął strajk w łączności ze Stocznią Gdańską. Odbywały się również w tym miejscu Msze św. dla protestujących. – Centrum Historii Zajezdnia to strategiczny projekt naszego ośrodka. Tutaj będziemy mieli własną siedzibę i w tej przestrzeni będziemy z naszymi partnerami społecznymi i innymi instytucjami organizowali różne przedsięwzięcia kulturalne i te związane z historią – mówi Marek Mutor, dyrektor ośrodka „Pamięć i Przyszłość”. Legendarne miejsce, po prawie 35 latach od rozpoczęcia strajku w MPK, zaczęło się przeobrażać. Już za rok ma tu funkcjonować placówka, do zwiedzania której nie potrzebujemy zakładać miękkich kapci. Historia powojennego Wrocławia będzie dosłownie na wyciągnięcie ręki.

Sami o sobie

– Jestem głosicielem tezy, że proces tworzenia tożsamości wrocławian w okresie powojennym domknął się w dekadzie „Solidarności”, czyli w przypadku naszego miasta w tym właśnie miejscu – mówił przy podpisaniu aktu erekcyjnego nowego muzeum prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Tłumaczył również, że w przypadku tej inicjatywy należy unikać słowa „muzeum”. – Mówimy o „centrum”, dlatego że ma to być miejsce spotkań, w którym oczywiście będzie wystawa opowiadająca o nawarstwiającym się budowaniu tożsamości, ale będą też działy się różnego rodzaju inne wydarzenia – tłumaczył R. Dutkiewicz. Juliusz Woźny, rzecznik prasowy ośrodka „Pamięć i Przyszłość”, przyznaje, że stworzenie Centrum jest dużym wyzwaniem. – To będzie pierwsze muzeum narracyjne w naszym mieście. Sposób prezentacji eksponatów i faktów historycznych można będzie porównać do Muzeum Powstania Warszawskiego – wyjaśnia. Jest jednak przekonany, że nowoczesny styl i wyjątkowy charakter sprawią, że zajezdnia będzie bardzo chętnie odwiedzana. Dodatkowym atutem ma być jej dynamizm i podążanie z duchem czasu zarówno pod względem nasycenia środkami technicznymi, jak też koncepcji wystawy scenograficznej. – Ona ma widza angażować w taki sposób, by stał się w pewnym sensie współautorem wystawy. Każdy będzie mógł sobie modyfikować w dowolny sposób ścieżkę zwiedzania. Wszystko wedle własnych upodobań – dodaje rzecznik ośrodka. O tym, jak niezwykły charakter będą miały ekspozycje, świadczy jeszcze jeden fakt. Złożą się bowiem na nie fotografie, dokumenty, świadectwa i rzeczowe eksponaty samych wrocławian. – Za każdym razem, gdy media przekazują nasz apel o przynoszenie pamiątek, spotykamy się z ogromną życzliwością. Nasze zbiory są już bardzo pokaźne i wynoszą ok. 70 tys. sztuk, ale wierzymy, że będą jeszcze większe. Dzięki Centrum nie pozostaną zamknięte w magazynie – zauważa. Stąd, przy okazji rozpoczęcia prac budowlanych muzeum, kolejna prośba o podzielenie się swoimi archiwaliami, które być może leżą gdzieś w piwnicy czy na strychu. – Nasze drzwi są zawsze otwarte. Zapraszamy do biur na pl. Teatralnym [budynek Zakładów Kąpielowych – przyp. red.] i do kontaktu elektronicznego przez www.pamieciprzylosc.pl – dodaje.

Miejsce spotkań

– Koncepcja Centrum Historii Zajezdnia wypływa z przekonania, że czujemy się „u siebie” i chcemy to doświadczenie, które jest wyjątkowe na tle Europy, opowiedzieć sobie samym i światu – mówi Marek Mutor, dyrektor ośrodka „Pamięć i Przyszłość”. Podkreśla, że Wrocław jest miastem otwartym i każdego roku przyciąga nowych mieszkańców – studentów czy poszukujących pracy. Ta instytucja ma być również dla nich. Priorytetem jest jednak potrzeba opowiedzenia samego siebie. Po co? – By lepiej się zrozumieć, aby swoim dzieciom opowiedzieć bardziej zrozumiale, kim jesteśmy, a turystom, którzy nie muszą znać historii, opowiedzieć o Wrocławiu, który może przeszedł tragiczne dzieje, ale dziś jest pięknym i europejskim miastem – tłumaczy. Część główna przyszłej wystawy będzie ulokowana na przestrzeni 2 tys. mkw. – Znajdziemy tam przekrój całej powojennej historii Wrocławia, a właściwie będzie jeszcze preludium poświęcone II wojnie światowej, bo to jest przecież geneza tego, co się później w tym mieście wydarzyło – wyjaśnia. Następne etapy będą opowieścią poukładaną dekadami, zaczynając od wymiany ludności i podnoszenia stolicy Dolnego Śląska z ogromnych zniszczeń, przez czasy stalinowskie, gdzie będzie podjęta próba pokazania zderzenia losu żołnierzy podziemia antykomunistycznego i propagandy PRL. – W latach 60. XX w. zwrócimy szczególną uwagę na rok 1965, w którym z inicjatywy ówczesnego metropolity wrocławskiego abp. Bolesława Kominka wystosowane zostało orędzie do biskupów niemieckich – dodaje. Dużą cezurą będzie także odwołanie do lat 80. – W okresie „Solidarności” i opozycji demokratycznej tak naprawdę uformowała się tożsamość Wrocławia i jego mieszkańców. Stąd tak wielką wagę przywiązujemy do tego okresu – zwraca uwagę M. Mutor. Ostatnim elementem będzie odwołanie do czasów współczesnych, co będzie stanowiło pewien epilog. W Centrum Historii Zajezdnia będzie również miejsce na wystawy tematyczne i czasowe. Przewidziano na nie powierzchnię 400 mkw. – Równolegle będą mogły się odbywać dwie ekspozycje. Chcemy także tu organizować warsztaty, konferencje naukowe i popularnonaukowe, przedsięwzięcia kulturalne oraz inną rozmaitego rodzaju aktywność. Do współtworzenia i zagospodarowywania tej przestrzeni chcemy zachęcić też wrocławian – mówi dyrektor ośrodka „Pamięć i Przyszłość”. Centrum Historii Zajezdnia to także zupełnie nowe zagospodarowanie przestrzeni. Zabytkowe hale zostaną wyremontowane, znikną dotychczasowe ogrodzenia i mury, powstaną skwery i deptaki. – Ta przestrzeń będzie żyła i służyła – mówi M. Mutor. Dodaje, że w terenie po zajezdni autobusowej widzi dodatkowy potencjał. – W razie potrzeby będzie gdzie inwestować. Marzy mi się, by zaczął tu w pewnym momencie funkcjonować inkubator historii – dodaje. W celu uzupełnienia należy dodać, że koszt całej inwestycji wyniesie ponad 36 mln zł. Ponad połowa pieniędzy pochodzi z dofinansowania z funduszy norweskich i Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pochodzących z Islandii, Liechtensteinu i Norwegii oraz środków krajowych. Wrocławscy podatnicy dołożą do projektu ok. 16 mln złotych.

Bogata historia

Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia – Tożsamość Wrocławia budowała się przez dekady i jest moim zdaniem niezwykle interesująca. Nie wszyscy wiedzą na przykład o tym, że Wrocław jest jednym z trzech miast na świecie, gdzie mieszka najwięcej powstańców warszawskich, którzy po  II wojnie światowej tutaj przybyli. To był okres pionierskiego Wrocławia poprzedzony wypędzeniem byłych mieszkańców, a przyjazdem również wypędzonych z innych obszarów Polaków. Kolejnym etapem było podnoszenie miasta ze zniszczeń wojennych, potem bardzo piękne wydarzenie z roku 1965, jakim był list biskupów polskich do niemieckich autorstwa abp. Bolesława Kominka ze słowami: „Udzielamy przebaczenia i prosimy o nie”. Potem zaistniał fenomen, który często jest podkreślany – to nie jest tak, że Wrocław był jedną z dwóch najsilniejszych twierdz „Solidarności”, ale tą największą. Świadczą o tym różne nurty związku, który zmagał się we Wrocławiu z reżimem komunistycznym. Z przemówienia podczas podpisania aktu erekcyjnego pod budowę Centrum Historii Zajezdnia

Dla uzupełnienia wiedzy

Tomasz Surowiec, legenda „Solidarności” – Centrum Historyczne Zajezdnia to na pewno dobre upamiętnienie tego, co tu się działo przed laty. W zajezdni mieliśmy do tej pory małą salę pamięci w budynku administracji. Znajdowały się tam zdjęcia, dokumenty z okresu stanu wojennego, koszulka więzienna naszego internowanego kolegi i wiele innych pamiątek z tamtego okresu. Przychodziła tam młodzież z wrocławskich szkół, a my opowiadaliśmy o tamtych czasach. Z naszych obserwacji wynika, że ta wiedza jest niepełna.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama