Mszy św. w kościele NMP na Piasku przewodniczył w niedzielny wieczór abp. senior Marian Gołębiewski. Obecni przy ołtarzu byli także kard. Henryk Gulbinowicz oraz metropolita wrocławski abp. Józef Kupny.
Homilię do zebranych wygłosił bp Andrzej Siemieniewski, który opowiedział, w jaki sposób rodziło się powołanie śp. bp. Józefa Pazdura oraz przypomniał jego nauczanie jako kapłana, a później zarazem biskupa.
- Wszystkim postać Ojca Józefa kojarzy się z promiennym uśmiechem. Stała radość zakorzeniona w sercu oraz cierpliwa wyrozumiałość to barwy tego, co można nazwać szczęściem chrześcijanina - zaczął kazanie bp Siemieniewski.
Przedstawił on historię bp. Józefa Pazdura, od pierwszego przyjazdu do Wrocławia na studia na Uniwersytecie Wrocławskim, przez wstąpienie do seminarium i kapłaństwo, po pełnienie posługi ojca duchownego dla kleryków i późniejsze biskupstwo.
- Pamiętamy, jak uczył, że najpierw trzeba być człowiekiem, aby zaświadczyć o biblijnej prawdzie stworzenia. Jak potem trzeba być dobrym chrześcijaninem, by być świadkiem ewangelicznej prawdy odkupienia. Dopiero wtedy będzie można być dobrym księdzem, by świadczyć o mocy powołania. Każdy, kto spotkał Ojca Józefa wie, że spotykaliśmy w nim najpierw dobrego człowieka, który stawał się przyjacielem - mówił bp Siemieniewski, podając przykłady trwałych relacji z klerykami i osobami konsekrowanymi np. siostrami zakonnymi.
Wrocławski biskup pomocniczy przywołał znane i często powtarzane powiedzenie śp. bp. Pazdura: „Proszę, dziękuję, przepraszam”.
- Najpierw stajemy przed Panem Bogiem z prośbą. Aby Pan Bóg odpuścił mu wszelkie winy i przyjął go do swojego Królestwa. Dalej stajemy też z podziękowaniem Bogu za wszelkie dobro, którego doświadczyliśmy przez jego posługę. Myślimy też o przeproszeniu, że nie zawsze dość mocno i wyraźnie wyrażaliśmy naszą wdzięczność. Może szczególnie w tych ostatnich latach - stwierdził bp Siemieniewski.
Po Msz św. ciało śp. bp. Józefa Pazdura w uroczystym pochodzie przewieziono do wrocławskiej archikatedry. Procesję utworzyło kilkadziesiąt kapłanów oraz sióstr zakonnych, a także biskupi i kardynał. Za nimi jechał karawan z trumną, a następnie kroczyli wierni, którzy do końca chcieli być przy swoim biskupie i godnie go pożegnać. Do godz. 22 mogli jeszcze czuwać i modlić się przy ciele śp. Ojca Józefa Pazdura.
Ciąg dalszy uroczystości pogrzebowych w poniedziałek 11 maja od godz. 11 w katedrze pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu. Zostanie wtedy odprawiona Msza św. pogrzebowa (transmisja na żywo dostępna TUTAJ.). Po Eucharystii trumna z ciałem zmarłego zostanie przewieziona na cmentarz św. Wawrzyńca przy ul. Bujwida we Wrocławiu, gdzie zostanie złożona w grobowcu biskupów wrocławskich.
Polub nas, a nie przegapisz żadnej naszej informacji:









