Nowy numer 48/2020 Archiwum

Jeden jest Bóg, a bramki są dwie

PKS Augustyn to nie przystanek autobusowy, tylko Parafialny Klub Sportowy u ojców kapucynów we Wrocławiu.

Klub powstał w 1997 roku i w jego ramach prowadzono kilka sekcji: koszykarską, tenisową, rowerową. Obecnie najprężniej działa piłkarska. Drużyna występuje pierwszy sezon w najniższej polskiej lidze piłki nożnej – C-klasie i już jako beniaminek walczy o awans. W swoim składzie ma chłopców w różnym wieku. Większość pochodzi z kapucyńskiej parafii św. Augustyna. Są to osoby zaangażowane we wspólnoty parafialne, m.in. w neokatechumenat czy w służbę liturgiczną ołtarza. Sport traktują jako sposób na ewangelizację.

Przyjaźń poza boiskiem

Zaczęli w 2005 roku w grupie znajomych od niedzielnych spotkań przy piłce zamiast piwka. Potem mecze towarzyskie i amatorskie ligi lokalne. To jednak nie wystarczało. Dlatego zgłosili się do oficjalnych rozgrywek piłkarskich w Polsce, C-klasy. – Nie mieliśmy doświadczenia, ale dobrze nam się ze sobą grało, więc spróbowaliśmy bardziej profesjonalnie. Po wynikach widzimy, że to był dobry krok – mówi Kuba Feja, zawodnik PKS-u Augustyn.

Klub obecnie zajmuje 3. miejsce w tabeli z dużymi szansami na wejście do B-klasy. Funkcjonuje dzięki zaangażowaniu i składkom samych piłkarzy, którzy wszystko sobie sami opłacają: boisko do treningów, stadion na mecze, sędziów i potrzebny sprzęt. Od czasu do czasu parafianie ofiarują jakąś darowiznę. – Kiedyś sprzedawaliśmy także koszulki ze swoimi naszywkami klubowymi, teraz znowu chcemy z tym ruszyć. Szukamy sposobów na uzyskanie środków – tłumaczy Kuba Feja. Obecnie PKS Augustyn zrzesza ok. 30 piłkarzy, którzy trenują dwa razy w tygodniu po półtorej godziny na stadionie przy ul. Sztabowej. Relacje między nimi jednak nie zaczynają i nie kończą się jedynie na boisku. – Spotykamy się nie tylko „na piłce”, ale także poza nią. Jesteśmy ze sobą związani i tworzymy zgraną ekipę. Niektórzy widują się jeszcze podczas wspólnotowych inicjatyw – opowiada Piotr Stefanik, prezes Augustyna. 31 maja na Brochowie organizują turniej piłki nożnej dla dzieci, żeby popularyzować sport. Prowadzą także swój kanał na YouTube pt. „Augustyn TV”, na którym umieszczają m.in. filmy ze swoich meczów czy zaproszenia na kolejne spotkania.

A gdzie w tym wszystkim Bóg?

Parafialny Klub Sportowy już swoją nazwą sugeruje nawiązanie do religii. Drużyna piłkarska ma swojego opiekuna duchownego. Jest nim o. Tomasz Kryger z kościoła św. Augustyna. – Większość z nas uczestniczy w życiu parafii. Organizujemy co miesiąc „klubowe” Eucharystie, z główną intencją o błogosławieństwo i łaski dla członków klubu, sympatyków oraz rodzin. Po nich spotykamy się jeszcze i rozmawiamy – mówi Piotr Stefanik. Bóg obecny jest także na boisku. Przed każdym piłkarskim starciem na koniec odprawy przedmeczowej drużyna zgodnie odmawia modlitwę „Ojcze nasz” i wzywa swoich świętych patronów. – Chcemy dawać świadectwo innym. Nie wykluczamy osób, które nie utożsamiają się z Kościołem czy są po prostu niewierzące. Nie zamykamy się na nich. Jesteśmy otwarci, więc można do nas dołączyć – zapewnia Kuba Feja. Nie jest łatwo połączyć formę klubu sportowego i wspólnoty. – Organizujemy spotkania integracyjne i opłatkowe. W rozgrywkach nie ukrywamy tego, że jesteśmy drużyną przykościelną. Sędziowie i przeciwnicy wiedzą o tym. Myślę, że to forma ewangelizacji. Potrafimy się śmiało przyznać do swoich wartości – dodaje Piotr Stefanik. W C-klasie są jedyną ekipą bezpośrednio nawiązującą do chrześcijaństwa. – Niektórzy już nam poprzypinali łatki. Ostatnio rywale dogryzali nam, mówiąc: „Popatrzcie, znowu dzisiaj gramy z księżulkami” – wspomina Kuba, pomocnik PKS-u. Zapewnia, że on i jego koledzy mają duży dystans do tego i sami się z tych dowcipów śmieją. Na swojej stronie internetowej bez skrępowania umieszczają informacje o Eucharystiach oraz odnośniki do witryny parafii św. Augustyna. Chrześcijanin też potrafi kopać piłkę i to, jak widać, z dobrym skutkiem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama