Nowy numer 43/2020 Archiwum

Gigant z supermocą

Jego moc obliczeniowa to kilka, a nawet kilkanaście tysięcy domowych komputerów. Jest wielkości dwóch kiosków, a gdy się stanie przy wentylatorach, wieje jak nad Bałtykiem. Oto klaster Bem, jeden ze 100 najszybszych na świecie.

Gigant z supermocą   Polska nauka potrzebuje takich maszyn do rozwoju Maciej Rajfur /Foto Gość

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na Politechnice Wrocławskiej otwarto nowy superkomputer, czyli sieć połączonych jednostek komputerowych, które tworzą klaster ogromnej mocy obliczeniowej.

Nad jego utworzeniem pracował zespół Wrocławskiego Centrum Sieciowo-Superkomputerowego, które w tym roku obchodzi 20. rocznicę istnienia. Uruchomienie niezwykłej maszyny wpisało się w obchody jubileuszu.

- Nowy klaster ma moc obliczeniową ponad dziesięć razy większą niż dotychczasowa Supernova. Będą z niego nieodpłatnie korzystać polscy naukowcy - wyjaśnia dr inż. Jacek Oko, dyrektor WCSS.

Klaster Bem ma w sobie najnowsze procesory, a przy tym zastosowano nowoczesną technologię miniaturyzacji. Jedna szafa nowego klastra ma moc poprzednika, który zajmował 13 szaf.

Do jakich konkretnie obliczeń przyda się klaster Bem?

- Gdy np. chcieliby Państwo zobaczyć, jak będzie się wyginał most. Albo w jaki sposób będzie przepływało powietrze przez silnik. Czy można coś zmienić, żeby to powietrze lepiej przepływało, żeby silnik był np. bardziej oszczędny albo lepiej chłodzony. Przy pomocy takiego urządzenia projektuje się także nowe leki. Sprawdza się działanie związków w danym otoczeniu - tłumaczy Mateusz Tykierko, kierownik działu Usług Sieciowych.

 Kolejne zastosowanie superkomputera sprawdzi się w astrofizyce.

- Patrzymy w gwiazdy, próbujemy zbadać i zrozumieć kosmos. Przeprowadzamy symulacje wszelkiego rodzaju zjawisk pogody. Jesteśmy w stanie za pomocą tego komputera uruchomić model, który nam powie: będzie powódź, albo nie lub: przyjdzie huragan czy nie - dodaje M. Tykierko z WCSS.

Całość waży ponad 10 ton i składa się z 8 szaf. Sprawia niesamowite wrażenie. Superkomputer został nazwany imieniem prof. Daniela Józefa Bema, profesora Politechniki Wrocławskiej.

- Tu rozpoczynał swoją działalność wiele lat temu. Tworzył i budował Centrum Sieciowo-Superkomputerowe. Przez kilkanaście lat był jego dyrektorem. To, że dzisiaj mamy taki ośrodek naukowy, jeden z pięciu w Polsce, zawdzięczamy panu prof. Bemowi - mówił rektor Politechniki Wrocławskiej, prof. Tadeusz Więckowski.

Otwarcie klastra Bem było wspaniałym widowiskiem multimedialnym, z użyciem laserów, dymu, świateł i muzyki. Takiej imprezy nie powstydziłaby się żadna europejska uczelnia, podobnie jak takiego superkomputera.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama