Nowy numer 32/2020 Archiwum

Służba i wspólne działanie

Barwne obchody wspomnienia św. Jana Chrzciciela, patrona miasta, mają długą tradycję.

Świętowanie rozpoczęło się w kościele garnizonowym w rynku, gdzie znajduje się kaplica rajców miejskich ufundowana i wyposażona przez Radę Miasta. Jej przewodniczący Jacek Ossowski mówił ze wzruszeniem, że dla niego najpiękniejszym i najważniejszym jej elementem jest witrażowy portret papieża Jana Pawła II. Po krótkiej modlitwie ze świątyni do ratusza wyruszył pochód radnych w towarzystwie władz miasta, Bractwa Kurkowego oraz orkiestry policyjnej.

Przed wejściem odbyła się uroczystość intronizacji nowego króla Bractwa Kurkowego. Dotychczasowego – Agnieszkę Kroczak – zastąpił Jerzy Bac. Następnie, w Sali Wielkiej, rozpoczęła się nadzwyczajna sesja Rady Miasta. Jej głównym akcentem było przyznanie tytułu Civitate Wratislaviensi Donatus dwóm duchownym – dominikaninowi o. Ludwikowi Wiśniewskiemu oraz ks. Stanisławowi „Orzechowi” Orzechowskiemu. Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, mówiąc o wyróżnionych, tłumaczył, że byli oni dwoma najważniejszymi duszpasterzami czasów „Solidarności”. Zaznaczył także, że przyznanie im honorowego obywatelstwa jest wyrazem uznania dla tych, którzy przygotowywali i współtworzyli grunt do społecznych przemian. W laudacji senator Jarosław Obremski mówił, że oba życiorysy są trochę bliźniacze, a trochę wzajemnie się uzupełniają. – Obydwaj współtworzyli przestrzeń wolności i prawdy we Wrocławiu. Obaj darzą się przyjaźnią, a tworzone przez nich środowiska kształtowały zarówno Wrocław lat 80. XX w., Wrocław czasów przełomów, jak i nasze współczesne miasto – przekonywał. Dziękując w imieniu uhonorowanych, o. Wiśniewski zaznaczył, że mimo iż mieszkał we Wrocławiu tylko kilka lat, to jednak były to najpiękniejsze lata jego życia. Przekonywał, że to właśnie tutaj uczył się, czym jest prawdziwa służba. Zwrócił również uwagę, że już w latach 80. XX w. wielką wartością stolicy Dolnego Śląska była społeczna umiejętność prowadzenia dialogu dla osiągnięcia dobra wyższego. – Ludzie się różnili światopoglądem, pasjami, ideami, programami, a jednak wszyscy potrafili współpracować jak rodzina dla wolności, dla Polski, dla ludzi – wspominał. Życzył także, by to właśnie z Wrocławia płynęła na cały kraj nauka o tych dwóch wartościach – służbie oraz wspólnym działaniu dla osiągnięcia dobra. Więcej na: wroclaw.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama