Nowy numer 24/2018 Archiwum

Życie wymusza zmiany

O pomocy cudzoziemcom oraz sytuacjach, które wyprzedzają prawne regulacje i procedury, z Anną Józefiak-Materną, dyrektor wrocławskiego MOPS-u, rozmawia Agata Combik.

Agata Combik: Coraz więcej przyjeżdżających do Wrocławia obcokrajowców potrzebuje pilnego wsparcia. Wśród nich są osoby korzystające ze specjalnych zaproszeń.

Anna Józefiak-Materna: Kiedy w styczniu 2015 r. nastąpiła eskalacja działań wojennych na wschodniej Ukrainie, do naszego kraju przyleciało ponad 180 osób polskiego pochodzenia. Prezydent Rafał Dutkiewicz zaprosił trzy rodziny z tego grona do Wrocławia. Przyjechało do nas 8 czerwca w sumie osiem osób – dwa małżeństwa z dorosłymi dziećmi oraz jedno małżeństwo, do którego zapewne wkrótce dołączy córka. Bardzo zależało mi na tym, by od razu rozpoczęli pracę – mimo że na razie jest ona poniżej ich kwalifikacji i aspiracji (sprzątanie taboru MPK), dzięki niej wdrażają się do normalnego życia w Polsce. Pracują na razie na pół etatu. Uczestniczą w intensywnym kursie języka polskiego. W lipcu przyjechały do nas jeszcze dwie kolejne rodziny korzystające z zaproszenia MSW i wojewody dolnośląskiego.

Mówimy zwykle o tych osobach „uchodźcy.”

W sensie prawnym wspomniani ludzie nie mają statusu uchodźców, ale zgodę na pobyt stały w Polsce. Pojawia się w związku z tym sporo problemów. Tylko w przypadku uchodźców jest opracowana specjalna ścieżka pomocy, plan integracji – finansowany z budżetu państwa. Nie było dotąd wypracowanego modelu udzielania pomocy tym, którzy takiego statusu nie mają – tymczasem pomoc jest pilnie potrzebna. Bez wsparcia ci ludzie nie usamodzielnią się. Pojawia się zresztą dodatkowy problem – trudność w potwierdzeniu ich wykształcenia i posiadanych uprawnień.

Mimo kłopotów sytuacja tej garstki zaproszonych jest nieporównanie lepsza od rzeszy innych cudzoziemców przybywających na Dolny Śląsk.

Inna, bo mają wsparcie instytucji, pracownika socjalnego. Ogromna liczba np. Ukraińców przyjeżdża do Polski na różnych zasadach. Ukraina nie jest członkiem Unii Europejskiej, jej obywatele nie korzystają ze swobody przepływu osób i kapitału. Muszą ubiegać się w Wydziale Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego o odpowiednie pozwolenia na pobyt, na podjęcie pracy, albo… pracują na czarno.

Zapewne będzie przybywać obcokrajowców, również takich o nieuregulowanym statusie, a wymagających pilnej pomocy.

Życie, jak zwykle, wyprzedza prawo i regulacje. Musimy przemyśleć, na ile obowiązujący system prawny przystaje do nowych sytuacji. Przystąpiliśmy już do szkolenia pracowników w zakresie właściwego rozróżniania cudzoziemców i właściwego określania, komu jakie świadczenia przysługują na podstawie obowiązujących przepisów. Dodatkowo szkolimy naszych pracowników w obsłudze klientów różnych kultur, rozumienia ich mentalności. W ośrodkach pomocy społecznej coraz ważniejsza staje się także znajomość języków obcych.

Pomoc ze strony instytucji, choć cenna, okazuje się niewystarczająca.

Nasza pomoc społeczna jest niestety wciąż w znacznym stopniu sformalizowana, opierająca się na sztywnych procedurach administracyjnych – choć pomału to się już zmienia. Uważam, że istnieje potrzeba organizowania i finansowania np. kursów języka polskiego dla cudzoziemców (nie tylko uchodźców!). Być może w przyszłości organizowalibyśmy takie kursy np. w Centrum Integracji Społecznej. Warto dodać, że we Wrocławiu działa także Infolink dla obcokrajowców (pl. Dominikański 6) – rodzaj punktu informacyjnego z dostępem do wszelkiego rodzaju informacji w różnych językach przydatnych dla cudzoziemców.. Niezwykle cenne jest zaangażowanie środowisk takich jak parafie, różne wspólnoty. Prowadzona przez nie pomoc może być bardziej zindywidualizowana, szersza. Poza murami instytucji łatwiej pochylić się nad sprawami, które wymykają się procedurom, standardom.• Więcej na: wroclaw.gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma