Nowy numer 43/2020 Archiwum

Tam ta ostatnia spowiedź była

Umarł kolejny powstaniec warszawski, który po II wojnie światowej osiadł we Wrocławiu.

Pogrzeb por. Zdzisława Jezierskiego odbył się na cmentarzu Osobowickim 13 sierpnia. Osób, które pamiętają jeszcze zryw z 1944 roku, została już tylko garstka, która w drastycznym tempie się zmniejsza. Zdzisław Jezierski ps. Zdzich żył 95 lat. Przetrwał II wojnę światową, powstanie w stolicy oraz epokę PRL-u.

– Rzadko kto dożywa tak pięknej starości po tak bogatym życiu. Żołnierz Armii Krajowej był prawdziwym patriotą, który pokazał nieraz, że kochał, szanował i chciał jak najlepiej dla ojczyzny – mówił kapłan podczas Mszy św. pogrzebowej. W ostatniej ziemskiej drodze kombatanta uczestniczyli także jego towarzysze broni – przedstawiciele Światowego Związku Żołnierzy AK. – „Zdzicha” ceniliśmy za jego koleżeńską postawę, serdeczność, życzliwość, pogodę ducha i duże poczucie humoru – mówiła przy grobie kolegi Irena Leszczyńska ps. Kubuś z zarządu obwodu Stare Miasto ŚZŻAK. Zdzisław Jezierski działalność konspiracyjną rozpoczął w 1943 r., montując aparaty podsłuchowe i nadajniki. W czasie powstania warszawskiego brał udział we wszystkich zbrojnych akcjach na Żoliborzu i Marymoncie jako członek plutonu 208. Po zdobyciu dzielnicy przez Niemców walczył w Puszczy Kampinoskiej. – Tam jeszcze ta ostatnia spowiedź była. Miałem takie szczęście w życiu, że ksiądz, który dawał mi ślub, chrzcił moją starszą córkę, a potem jeszcze był ze mną w Kampinosie – wspominał 10 lat temu „Zdzich”. Po upadku powstania został wywieziony najpierw do Pruszkowa, a następnie do Niemiec. Przebywał w obozach Parchimie, Wismarze i Rostocku. Do Wrocławia przyjechał w 1945 r. Odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym i Srebrnym Krzyżem Zasługi oraz Krzyżem Armii Krajowej. Przeżył z żoną 73 lata w małżeństwie. Miał dwie córki. Doczekał się wnuków i prawnuków.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama