Nowy numer 43/2020 Archiwum

"Maciejówka" wydała kolejną płytę

Składają się na nią kompozycje ks. Bartłomieja Kota. Wykonawcy to studenci.

"Maciejówka" wydała kolejną płytę  

To już trzeci krążek, na którym usłyszeć można kompozycje stworzone przez Bartka Kota, obecnie księdza i duszpasterza akademickiego, a wcześniej członka "Maciejówki". - Płyta nosi tytuł "Msza pokoju". To są śpiewy i modlitwy, które wykorzystujemy w duszpasterstwie od dłuższego czasu, niektóre od 10 lat, a do tej pory nie były zarejestrowane. Wszystkie są wybrane w kluczu poszukiwania pokoju serca. Klimat bardzo spokojny - mówi kompozytor.

Od 2006 r., gdy powstała pierwsza płyta, skład duszpasterstwa wymienił się kilkukrotnie. - Dla mnie to jest fenomenalne. Nigdy tych utworów nie pisałem z taką ambicją, by długo służyły i daleko sięgały. To miała być moja modlitwa, bo takie miałem wewnętrzne pragnienie - chciałem zaśpiewać najczęściej fragment Pisma Świętego. Okazuje się jednak, że te utwory same zaczęły sobie żyć. Mnie nie było ładnych parę lat w duszpasterstwie - jako kleryk jeszcze tak, ale potem, gdy pracowałem na parafii, to bardzo rzadko - a moja muzyka wciąż była - opowiada.

Ks. B. Kot zaznacza, że muzyka, którą stworzył nie jest uniwersalna. - Dlatego, że to co komponuję zawsze związane jest z miejscem, dlatego określiłbym to jako muzykę lokalną. Chociaż słuchać i modlić się mogą nią wszyscy - wyjaśnia. Nie zgadza się jednak z twierdzeniem, że utwory tworzą pewien nurt realizowany w "Maciejówce". - Są tam wyraźne inspiracje. Wyrasta z tego, z czego my wyrośliśmy jako studenci - czyli z modlitwy wielogłosowej takiej jak w Taizé, czy takiej jaka jest obecna w śpiewnikach dominikańskich. Wymieniłbym jeszcze pieśni tradycyjne, które mają na nas ogromny wpływ - dodaje. Podkreśla, że pewien słyszalny wyróżnik jest związany z osobą komponującą. - Tak jak ma się charakter pisma, tak samo w układaniu melodii ukazuje się pewien indywidualizm przechodzący przez filtr mojej wrażliwości.

Proces nagrywania, z racji bardzo skromnego budżetu, był bardzo prosty. - Zrobiliśmy to u nas w kościele pw. św. Macieja. Wykorzystaliśmy półprofesjonalny sprzęt, który posiadamy i doświadczenie przyjaciół. Wszystko odbywało się na zasadzie wolontariatu. Wystarczyły nam dwa wieczory. Myślę, że wyszło to bardzo ładnie. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się aż tak dobrego efektu od strony technicznej, bo zespół - śpiewający i instrumentaliści - byli przygotowani doskonale.

Płyta będzie do nabycia już od września w Cafe Kominkowa funkcjonującej w ogrodzie przy "Maciejówce" (wspólne podwórko z Ossolineum). - Jest możliwość, że jeśli sprzedamy cały nakład zamówionych egzemplarzy, to zwróci nam się to, co zainwestowaliśmy. Jeśli cokolwiek zostanie, to pieniądze przeznaczymy je na kolejne projekty muzyczne - mówi z uśmiechem.

* Ks. Bartłomiej Kot - zanim został księdzem ukończył Akademię Muzyczną im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu w klasie gitary. Z racji swojego wykształcenia w profesjonalny sposób łączy treści religijne z muzyką na najwyższym poziomie. Jego kolejne kompozycje rozbrzmiewają w Duszpasterstwie Akademickim „Maciejówka” podczas każdej mszy. W dorobku ma kilka płyt z autorskimi utworami. Współtworzy portal 2ryby.pl. Dotychczasowe produkcje zrealizowane ze studentami z "Maciejówki":

  • By moje serce, nie milknąć, psalm Tobie śpiewało (2006),
  • Msza św. Macieja (2011).

Na przełomie września i października ukaże się również krążek z utworem autorstwa ks. Kota pt. "Oratorium o Wniebowzięciu NMP - Matko Najpiękniejszego".

Oto jeden z utworów pochodzących z poprzedniej płyty pt. "Msza św. Macieja":

Moja nadzieja, Psalm 39, muz ks Bartłomiej Kot
ks. Bartłomiej Kot

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama