Nowy numer 48/2020 Archiwum

Redaktor wydania

Żyjemy obok lwa, który ciągle ma otwartą paszczę, a my nie możemy się dać nabrać, że to uśmiech – mawiała mama Haniego, katolika z Galilei.

W jego regionie w ciągu ostatnich 10 lat powstało ok. 100 meczetów, lecz nie pojawił się ani jeden kościół. Co będzie, jeśli wszyscy wyznawcy Chrystusa będą zmuszeni opuścić kraj, w którym Jezus przyszedł na świat i dokonał odkupienia? Oliwne drzewa, które można zaadoptować, przypominają o naszej odpowiedzialności za obecność chrześcijan w Ziemi Świętej (s. IV–V). Dla pani Jadwigi szczególne znaczenie ma z kolei pewien dziki sad, z którego gruszki przypominają o dramatycznych losach jej rodziny (s. VI). W Trzebnicy tymczasem obok słynnych tutejszych jabłoni wyrastają... malowane palmy – na znak przyjaźni i spotkania (s. VIII). Mocne korzenie, pojednanie, wierność. Drzewa wiele potrafią przekazać.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama