Nowy numer 49/2020 Archiwum

Zapomniana święta

Tak bywa określana Anna Przemyślidówna, żona Henryka II Pobożnego - mimo, że jej proces kanonizacyjny ani beatyfikacyjny nigdy nie został rozpoczęty. 28 września abp Józef Kupny przewodniczył Mszy św. dziękczynnej za życie i dzieło księżnej.

Powodem była przypadająca w tym roku 750. rocznica śmierci Anny. Eucharystia została koncelebrowana w dawnym klasztorze klarysek – obecnie urszulanek Unii Rzymskiej przy pl. bp. Nankiera – w kościele św. Jadwigi, gdzie niegdyś spoczęły szczątki Anny.

Metropolita wrocławski podkreślił wagę sięgania do korzeni, do historii ziemi, na której mieszkamy; ks. prof. Józef Pater przypomniał natomiast w homilii sylwetkę księżnej.

– XIII stulecie to był w dziejach Polski wiek świętych i błogosławionych – podkreślił, wymieniając całą plejadę świątobliwych postaci – m.in. św. Jadwigę Śląską, św. Jacka Odrowąża, św. Kingę, błogosławionych W. Kadłubka, Czesława, Bronisławę, Jutę, Sadoka z towarzyszami, Salomeę, Jolantę, Benignę… Nie brakło również osób, które, choć nie wyniesione na ołtarze, na pewno mogłyby być kandydatami do beatyfikacji – wśród nich są także Henryk Pobożny i Anna.

Zapomniana święta   Eucharystia w kościele św. Jadwigi przy pl. bp. Nankiera, tuz obok Mauzoleum Piastów Śląskich Agata Combik /Foto Gość Ks. J. Pater przypomniał życiorys Przemyślidówny – począwszy od dzieciństwa, gdy jako kilkuletnia dziewczynka, przeznaczona na żonę dla Henryka, została przywieziona do Trzebnicy. Opiekowała się nią Jadwiga, a następnie mała królewna (była bowiem córką czeskiego króla) otrzymała staranne wychowanie w trzebnickim opactwie cysterek. Zasłynęła potem jako fundatorka klasztorów, odnowicielka Wrocławia zniszczonego przez najazd Mongołów – z których ręki zginął mąż Anny. Podjęła intensywną działalność charytatywną – rozdając jałmużny, żywność potrzebującym, opiekując się trędowatymi. By mieć fundusze na podejmowane dzieła, sprzedała wszystkie klejnoty.

– Miała swoje zmartwienia. Przyczyną wielu z nich był choćby jej syn Bolesław Rogatka – mówił ks. J. Pater, wspominając o wybrykach księcia. Podkreślił, że wielką zasługą Anny były działania zmierzające do wyniesienia na ołtarze jej teściowej, Jadwigi Śląskiej.

Msza św. odprawiona została w duchu dziękczynienia za życie Anny i z prośbą o błogosławieństwo dla owoców pracy spadkobierców jej dzieła oraz za mieszkańców Wrocławia. Obecne gospodynie klasztornego kompleksu wyjaśniły, że nieprzypadkowo modlitwa odbywa się 28 września – jest to dzień wspomnienia św. Wacława, który pochodził z tego samego rodu, co Anna: Przemyślidów. Współorganizatorem spotkania było Katolickie Stowarzyszenie Civitas Christiana.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama