GN 48/2020 Archiwum

Wychowanie dzieci jest najważniejsze

Odbieranie rodzicom dzieci ze względów ekonomicznych - nieludzkie.

W aktualnym numerze "Gościa Wrocławskiego" ukazał się wywiad z Beatą Kempą. Pani Poseł mówi w nim o swojej walce o zmianę przepisów pozwalających na odbieranie dzieci z rodzin ze względu na złą sytuację ekonomiczną (czytaj także TUTAJ). Powołuje się przy tym na stanowisko Kościoła. O wydanie oceny moralnej dotychczasowych przepisów o odbieraniu dzieci poprosiła działające przy archidiecezji wrocławskiej "Obserwatorium Społeczne". Oto treść dokumentu:

Kwestia moralna ingerowania organów państwowych we władzę rodzicielską

Nagłaśniane w ostatnim czasie przez środki społecznego przekazu informacje o orzeczeniach sądowych odbierających rodzicom dzieci z powodu złej sytuacji materialnej rodziny domagają się stosownej oceny ze strony Kościoła.

 

1. Stan prawny i sytuacja faktyczna

Obecnie obowiązujący stan prawny, którego nadrzędnym celem jest skuteczne przeciwdziałanie przemocy w rodzinie, pozwala na natychmiastowe odebranie dziecka w sytuacji bezpośredniego zagrożenie jego życia lub zdrowia w związku z przemocą fizyczną. Sądowa i urzędnicza ingerencja we władzę rodzicielską może przybierać formę nadzoru kuratora sądowego – zawodowego lub społecznego, albo odebrania dzieci rodzicom i umieszczenia ich w placówkach opiekuńczo-wychowawczych lub rodzinach zastępczych. Ustawodawca przewidział bowiem dwie formy pieczy zastępczej: rodzinną i instytucjonalną.

Zgodnie z prawem jednak przesłanką ustanowienia pieczy zastępczej dla dziecka jest także niemożność zapewnienia mu opieki i wychowania przez rodziców. Istotne jest to, że obecny stan prawny umożliwia sytuację niedopuszczalną z punktu widzenia dobra rodziny, która przejawia się w możliwości orzeczenia przez sąd na wniosek organów pomocy społecznej zawieszenia, ograniczenia lub pozbawienia władzy rodzicielskiej tylko i wyłącznie ze względu na złą sytuację majątkową rodziców.

W 2010 r. liczba małoletnich, co do których wykonano orzeczenia o umieszczeniu w placówkach opiekuńczo-wychowawczych i oczekujących na umieszczenie w takich placówkach, wynosiła łącznie 20441, w 2012 r. – 19122, a w 2013 r. – 19557 osób. Decyzję o umieszczeniu dzieci w rodzinach zastępczych podjęto w 2010 r. wobec 46145 osób (na umieszczenie oczekiwały 172 osoby), w 2012 r. – 45946 osób (na umieszczenie oczekiwało 136 małoletnich), a w 2013 r. w pieczy zastępczej umieszczono 44647 małoletnich, z czego 153 oczekiwało na umieszczenie w rodzinie zastępczej.

Statystyki te wykazują, ile dzieci trafia do placówek opiekuńczo-wychowawczych i rodzin zastępczych, jednak nie precyzują przyczyn podejmowania decyzji o odebraniu dzieci rodzicom i ustanowieniu dla nich pieczy zastępczej, co utrudnia wydanie jednoznacznej oceny moralnej ingerowania organów państwowych we władzę rodzicielską. Niemniej jednak doniesienia medialne odnośnie do nazbyt daleko idącej ingerencji sądów w życie rodzinne skutkującej odbieraniem dzieci rodzicom z innych przyczyn niż przemoc budzą uzasadniony niepokój.

 

2. Nauczanie Kościoła nt. relacji państwo–rodzina

Katolicka Nauka Społeczna, biorąc pod uwagę, że rodzina jest pierwszą i żywotną komórką społeczną (zob. Sobór Watykański II, Dekret o apostolstwie świeckich, 11), podkreśla, że państwo winno uznać, iż cieszy się ona własnym i pierwotnym prawem, co wymaga od organów władzy państwowej w odniesieniu do rodziny ścisłego przestrzegania zasady pomocniczości (zob. Sobór Watykański II, Deklaracja o wolności religijnej, 5; Jan Paweł II, Familiaris consortio, 45).

Państwo w myśl tej zasady nie może pozbawiać rodziny takich zadań, które jest w stanie wypełnić sama. Winno natomiast czynić wszystko co możliwe celem zabezpieczenia wszelkiej pomocy – gospodarczej, społecznej, pedagogicznej, kulturalnej – niezbędnej do tego, aby rodzina mogła sprostać swoim zadaniom (zob. Jan Paweł II, Familiaris consortio, 45).

Wśród tych zadań do najważniejszych należy wychowanie dzieci. Sobór Watykański II nauczał, że rodzice muszą być uznani za pierwszych i głównych wychowawców. To zadanie wychowawcze jest tak wielkiej wagi, że jego ewentualny brak z trudnością dałoby się zastąpić (zob. Sobór Watykański II, Deklaracja o wychowaniu chrześcijańskim, 3).

Papież Jan Paweł II dodawał, że prawo rodziców do wychowania jest pierwotne i mające pierwszeństwo w stosunku do zadań wychowawczych innych osób, z racji wyjątkowości stosunku miłości łączącej rodziców i dzieci; wyklucza zastępstwo i jest niezbywalne, dlatego nie może być całkowicie przekazane innym ani przez innych zawłaszczone (zob. Jan Paweł II, Familiaris consortio, 36).

Państwo zatem ma obowiązek służenia rodzinom, tak aby mogły ono prawidłowo wypełnić swoje zadania. Pomoc ta powinna być proporcjonalna do niewystarczalności konkretnej rodziny.

 

3. Ocena etyczna ingerowania organów państwowych we władzę rodzicielską

W świetle przytoczonego pokrótce nauczania Kościoła oraz w nawiązaniu do sytuacji prawnej obowiązującej w Polsce, o ile oczywiste wydają się postanowienia sądów o odebraniu dziecka rodzicom, kiedy następuje zagrożenie jego życia lub zdrowia, o tyle kontrowersyjne jest podejmowanie takiej decyzji w przypadku, gdy ojciec lub matka z przyczyn od nich niezależnych nie mają pracy, co pociąga za sobą złą sytuację materialną danej rodziny.

Umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej (instytucjonalnej lub rodzinnej) wymaga zabezpieczenia przez państwo środków finansowych na jego utrzymanie. Gdyby środki, które wydatkuje się na pieczę zastępczą, przeznaczyć na pomoc konkretnej rodzinie, pozwoliłoby to na uniknięcie izolacji dziecka od środowiska rodzinnego oraz zapobiegłoby rozbijaniu rodziny i cierpieniu dzieci narażonych na silny stres. Stanowiłoby to ze strony instytucji państwowych konkretne wsparcie rodziny w jej braku i umożliwiło wypełnianie podstawowych zadań. Pozwoliłoby także ograniczyć koszty budżetowe, gdyż placówki pieczy zastępczej trzeba utrzymywać.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama