Nowy numer 44/2020 Archiwum

Dolnośląska góra Tabor

Jest czas na naukę. Przychodzi też moment zabawy. Studenci wiedzą jednak, że najważniejszy jest czas na modlitwie.

Kilkuset żaków, a także wykładowcy i władze uczelni wyższych Wrocławia uczestniczyło w środę 7 października w Eucharystii odprawianej przez abp. Józefa Kupnego. W kościele NMP na Piasku tradycyjnie nowy rok akademicki środowisko studenckie rozpoczyna Mszą Świętą. – Zaczęliśmy nasze spotkanie od pieśni do Ducha Świętego. To najlepszy pomysł, jaki mogliśmy mieć, ponieważ działanie Ducha Świętego jest nam bardzo potrzebne. Odkrywajmy w tej Eucharystii, że Bóg jest dobry dla każdego z nas. Takie odkrycie to życiowe odkrycie – rozpoczął ks. Mirosław Maliński, duszpasterz CODA „Maciejówka”.

Wspólna modlitwa przy Pańskim stole wpisuje się w akcję „Dni na Dobry Początek”, podczas której studenci zrzeszeni w duszpasterstwach akademickich (szczególnie ci nowi) mają okazję do integracji i wspólnej zabawy. Metropolita wrocławski cieszył się z obecności tylu młodych ludzi w kościele. Życzył im otwartości i chęci do zdobywania wiedzy. Złożył im także ciekawą propozycję. – Pewnie wiecie, że udało się na Ślęży odnowić kościół. Zapraszam więc serdecznie księży duszpasterzy, aby wzięli swoją trzódkę i przeszli się na tę górę. Niech to będzie nasza góra Tabor. Tam jest miejsce, zarówno żeby się modlić, jak i cieszyć się sobą, a przy tym obcować z naturą – zachęcał abp Józef Kupny. Po Eucharystii zgromadzeni wysłuchali prelekcji s. Anny Bałchan, działaczki społecznej, pracującej z ludźmi zagrożonymi lub dotkniętymi przemocą seksualną, fizyczną i psychiczną.

Być sobą dzieckiem Bożym

s. Anna Bałchan
– Młodzi często tak bardzo chcą być akceptowani przez środowisko, że są w stanie zrobić wszystko, co mówi im otoczenie. Ale płacą przy tym ogromną cenę – mają zniewolone uczucia i nie mogą być sobą. Dzisiaj świat mówi: „Żeby zaistnieć, musisz być piękna albo mieć dużo pieniędzy, albo być inteligentny”. Nie da się jednak oszukać prawdy. Pragnienie Boga, które drzemie w sercu człowieka, nie może być niczym zaspokojone. Młodzi ludzie zaś mają pytać, mają szukać. Muszą jednak być ostrożni. Łatwo można „popłynąć”, jeśli sami zaczniemy interpretować słowo Boże. Jeżeli jednak jesteśmy w Kościele, mamy pewność tej odpowiedniej drogi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama