Nowy numer 44/2020 Archiwum

Pamiętajmy o pozostających

Dyskusję na temat problemu uchodźców zorganizowało powołane przez wrocławskiego metropolitę Obserwatorium Społeczne.

W spotkaniu uczestniczyli: ks. Rafał Cyfka z organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, posłanka Beata Kempa, przedstawiciele osób, które we Wrocławiu i okolicach wspierają uchodźców z Ukrainy (Renata Runge) oraz z Syrii (Tomasz Żmuda) a także księża Grzegorz Sokołowski i Rafał Kowalski, reprezentujący w debacie Obserwatorium Społeczne. – Wśród ludzi tłumnie napływających do Europy można wyróżnić osoby, które rzeczywiście potrzebują pomocy, i te, które mogłyby zostać w swoich krajach, gdyby ich nie zachęcono do opuszczenia ich, skazując na niebezpieczną podróż przez Morze Śródziemne, wielokilometrową wędrówkę przez Europę i potem na frustrację przed naszymi granicami – mówił ks. R. Cyfka.

Podobnie jak B. Kempa skrytykował zachęty, jakie płynęły do mieszkańców Bliskiego Wschodu ze strony Niemiec (nawet przez reklamowe spoty w internecie), zapraszające, by przyjeżdżać do tego kraju. Rozbudzono w ten sposób przesadne nadzieje. Niespełnione, dziś prowadzą do frustracji – która czyni przybyszów bardzo podatnymi choćby na wpływy fundamentalistów. Zauważył, że Pomoc Kościołowi w Potrzebie z sukcesem wspierała i wciąż wspiera ludzi potrzebujących pomocy w ich własnej ojczyźnie, np. w Iraku, Syrii, Sudanie, Erytrei czy Nigerii. – W ubiegłym roku dwa potężne miasta, Niniwa i Mosul, zostały napadnięte przez dżihadystów Państwa Islamskiego. Postawili ultimatum dla chrześcijan, zostawiając im 24 godziny na podjęcie decyzji: przyjmujecie islam – mieszkacie bezpiecznie, nie chcecie przyjąć islamu – płacicie podatek (4 tys. dolarów co miesiąc na głowę), uciekacie albo umieracie – wspominał ks. Cyfka. Dodał, że wkrótce dżihadyści zmienili zdanie, wycofując z „oferty” podatek. Do wyboru pozostała ucieczka lub śmierć. – 50 tys. ludzi zostało wygnanych z tych dwóch miast. Ruszyli do Erbilu, gdzie dzięki ofiarności chrześcijan w Polsce zorganizowaliśmy obóz dla chrześcijańskich uchodźców – kontenery mieszkalne, pomoc psychologiczną, medyczną, finansową… Dziś, po roku, kilkaset osób z tego obozu ma nowe mieszkanie, nową pracę. W Erbilu, w swojej ojczyźnie. Nie musieli uciekać w nieznane. Ks. R. Cyfka zauważył, że jeśli nie pomaga się ludziom w ich kraju, młodzi uciekają, natomiast pozostają starsi i chorzy – pozbawieni opieki, skazani na łaskę i niełaskę fundamentalistów. Podkreślił, że Pomoc Kościołowi w Potrzebie od dawna wskazywała na groźną sytuację choćby w Iraku. Niestety, to, co się tam stało, to niechlubna karta także dla Polski. 800 tys. wygnanych chrześcijan uciekało z Iraku pod okiem wojsk amerykańskich, francuskich, brytyjskich i polskich… Podczas debaty pochylono się m.in. nad sytuacją uchodźców, którzy już przebywają we Wrocławiu i okolicach. Osoby zaangażowane w pomoc im podkreślają, że ludzie ci potrzebują „asystentów”, którzy na co dzień będą wspierać ich w załatwianiu podstawowych spraw; że przybyszom najlepiej udaje się odnaleźć w nowej rzeczywistości, jeśli funkcjonują w środowisku rodzinnym, wspólnotowym, nawiązując osobiste więzi z konkretnymi ludźmi. Tomasz Żmuda powtarza: – W uchodźcy musimy zobaczyć najpierw po prostu człowieka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama