Nowy numer 44/2020 Archiwum

Z Maryją po Fryderyka?

Oratorium „Matko Najpiękniejszego” swoją premierę miało dwa lata temu w Bolesławcu. Być może już niebawem zachwyci się nim szersza polska publiczność.

Pragnąłem napisać coś większego i nadarzyła się ku temu okazja. Było nią nadanie tytułu bazyliki kościołowi pw. NMP Wniebowziętej i św. Mikołaja – mówi ks. Bartłomiej Kot, kompozytor dzieła. Kilka miesięcy później odbył się kolejny koncert. Tym razem w parafii pw. św. Jana Apostoła w Oleśnicy, w miejscu, gdzie młody kapłan był wikariuszem. Niestety, okazji do posłuchania utworu na żywo nie było do tej pory zbyt wiele. Problemem w tym przypadku są pieniądze. Jeden koncert na kilkudziesięciu muzyków, z czego część to profesjonaliści, kosztuje co najmniej kilkanaście tysięcy złotych.

Trafić na najwyższą półkę

– Nie chciałem nagrywać płyty, bo wiedziałem, że mnie to przerasta przede wszystkim organizacyjnie. Pracowałem w parafii i nie wyobrażałem sobie, by tak duży aparat wykonawczy porządnie zarejestrować – dodaje kapłan. Znaleźli się jednak tacy, którzy gotowe dzieło muzyczne wzięli w swoje ręce – zebrali niemałe pieniądze, zainteresowali najlepsze w Polsce wydawnictwo i ostatecznie doprowadzili do tego, że dziś można posłuchać dobrej muzyki o głębokiej treści w domu. Motorem do podjęcia wyzwania był Marcin Franczak, kolega kapłana i jeden z fanów oratorium. To on wziął na siebie ciężar spraw organizacyjnych i zmobilizował do pomocy kolejne osoby. – To była tytaniczna robota. Wkrótce do inicjatywy dołączyło stowarzyszenie „Homini Assumus”, które zorganizowało dwie zbiórki publiczne, i tak udało się zgromadzić odpowiednią sumę, kilkadziesiąt tysięcy złotych – opowiada ks. Kot. Wiele osób zaangażowało się nie tylko w zbiórki, ale i w pisanie tekstów, korektę, tworzenie profesjonalnego projektu graficznego okładki i wiele innych drobnych, ale niezbędnych przy takim przedsięwzięciu rzeczy. Swoje wsparcie, również finansowe, zapewniły także instytucje: Miasto Oleśnica i Powiat Oleśnicki. Jak to się stało, że utworem zainteresowało się najbardziej renomowane w Polsce, jeśli chodzi o muzykę klasyczną, wydawnictwo DUX? – Powiedziałem Marcinowi, że sam musi znaleźć odpowiednią instytucję. On sobie wymyślił, że zaczyna od najlepszej. Założył, że jeśli oni nie będą zainteresowani, to będzie szukał w mniejszych firmach. Udało się od razu – wyjaśnia ks. Bartłomiej. Co ciekawe, DUX zgłasza wszystkie firmowane przez siebie płyty do nagród polskiego przemysłu fonograficznego – Fryderyków. Każdego roku co najmniej jedna zostaje nagrodzona. – Statuetka jednak to nie jest cel. Najbardziej cieszę się z tego, że płyta trafi do grupy opiniotwórczych recenzentów, dzięki którym ta muzyka może dotrzeć do jeszcze większej grupy odbiorców – mówi kompozytor.

Maryja tańcząca

Oratorium ma osiem części. Prawie każda może funkcjonować jako osobna pieśń, wykonywana przez chór lub chór z orkiestrą. W utworze występuje również solistka, którą na nagraniu jest Chantal Radkiewicz, Kanadyjka polskiego pochodzenia, obecnie mieszkająca we Wrocławiu. – Oratorium zaczyna się od historycznego przywołania tych, którzy przed nami oddawali cześć Najświętszej Maryi Pannie. Jest to chorał gregoriański, zaśpiewany przez chór dziecięcy z Sycowa. Druga część jest stylizowana na barok, to fuga oparta na temacie chorału „Ave Maria” – wyjaśnia ks. Bartłomiej. To jest kolejne nawiązanie. Tym razem do tych, którzy przed wiekami barokizowali bolesławiecką bazylikę. Z tego okresu pochodzi m.in. znajdująca się tam rzeźba NMP Wniebowziętej tańczącej wśród aniołów. Następują hymn, w którym wybrzmiewa prośba o otwarcie naszych oczu na tajemnice Maryi, i litania pokoleń, której refren brzmi: „Błogosławią Cię wszystkie pokolenia”. – I my jesteśmy tymi, którzy włączają się w wypełnienie proroctwa z „Magnificat”. Między wezwaniami są różne obrazy biblijne, które można interpretować mariologicznie. Z reguły są to moje pomysły, które urodziły się podczas medytacji, gdy pisałem tekst oratorium. To skojarzenia inspirowane nauczaniem ojców Kościoła – tłumaczy. W dalszej części usłyszymy antyfonę, bardzo taneczną i nawiązującą swym charakterem do wspomnianej tańczącej figury Maryi „Magnificat”, oraz tytułową pieśń „Matko Najpiękniejszego”. Ostatnim elementem jest aria „Ave Maria”, wykonywana z chórem, w której pojawia się zaskakujący element – improwizacja saksofonowa w wykonaniu pochodzącego z Bolesławca Piotra Gnyszki. – To specjalny zabieg otwierający tę kompozycję na tych, którzy przyjdą po nas – być może na inny styl muzyczny, sposób myślenia, estetykę – dodaje kapłan.

Kup i posłuchaj

„Matko Najpiękniejszego” została wydana pod patronatem „Gościa Niedzielnego”. Płytę można kupić w dobrych księgarniach muzycznych i DA „Maciejówka”. Promocja wydawnictwa zaplanowana jest na 22 listopada przy okazji Mszy św. o godz. 19 w kościele rektoralnym pw. św. Macieja.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama