Nowy Numer 21/2019 Archiwum

Pani Kasiu, więcej dobrej woli

Teksty biblijne, czytane aktualnie w liturgii nawołują do rozpoznawania znaków czasu. Sztukę tę opanowała pani redaktor Katarzyna Wiśniewska. Problem w tym, że raz czyni to niemal po mistrzowsku, a raz zupełnie znaki owe lekceważy.

W bardzo krótkim odstępie czasowym czytelnicy „Gazety Wyborczej” mogli zapoznać się z dwoma tekstami, które wyszły spod pióra Pani Redaktor. W tym nowszym próbuje ona opisać oczekiwania, jakie Kościół ma wobec nowego rządu. Z faktu, iż przewodniczący Episkopatu złożył gratulacje wszystkim parlamentarzystom oraz, że wspomniał w nich o tym, by w stanowieniu prawa uwzględniać Prawo Boga, pani Katarzyna Wiśniewska wyczytała, że metropolita poznański „nie oczekuje od posłów, by rzetelni zajęli się stanowieniem prawa w państwie świeckim”, ale by „analizowali je pod kątem zgodności z prawem Bożym”, a to już – jej zdaniem – kryje konkretne sugestie dla sposobu sprawowania władzy. Tym samym – jak niemal ex cathedra stwierdza Pani Redaktor – „okolicznościowe gratulacje dla Sejmu można odczytywać jako pierwszą próbę wpływania przez Kościół na politykę nowego rządu”.

Przyznam, że umiejętność czytania w myślach abp. Gądeckiego opanowała Pani, Pani Katarzyno do perfekcji. Szkoda, że w niektórych przypadkach tę umiejętność Pani wyłącza. Mam na myśli wcześniejszy Pani tekst, dotyczący oświadczenia metropolity wrocławskiego, dotyczącego demonstracji, podczas której spalono kukłę Żyda oraz spektaklu „Śmierć i dziewczyna” w Teatrze Polskim. Abp Józef Kupny napisał m.in. – odnosząc się do wydarzeń z wrocławskiego rynku, że „tego rodzaju akty agresji i nienawiści, bez względu na to przeciwko komu są kierowane, nie mogą być tolerowane. Są sprzeczne nie tylko z chrześcijańskim przesłaniem miłości bliźniego, ale także z przysługującym każdemu człowiekowi prawem do poszanowania jego godności”.

Niestety pani Wiśniewska komentując oświadczenie z żalem przyznała, że hierarcha potępił jedynie spalenie kukły, rasistowskie okrzyki i wzywanie do nienawiści, ale już nie potępił agresji, która miała miejsce przed spektaklem.

Otóż Pani Kasiu – nie trzeba czytać między wierszami, by wiedzieć że stwierdzenie: „tego rodzaju akty agresji” dotyczą każdego aktu, w których dochodzi do poniżenia drugiego człowieka, bez względu na to czy mają miejsce na rynku czy na innych ulicach Wrocławia, Dolnego Śląska i naszego kraju. Aż dziw bierze, że Pani – tak doskonale czytająca w myślach abp Gądeckiego i tłumacząca swoim czytelnikom, co ten hierarcha miał na myśli, nawet jeśli tego wprost nie wyraził, nie potrafiła odczytać tego, co jednak czarno na białym zostało napisane. A może tu nie chodzi o umiejętność czytania między wierszami, tylko o odrobinę dobrej woli…

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Hydrus
    27.11.2015 14:13
    Co się dziwić. Przecież Pani Redaktor jest dziennikarką Gazety Wybiórczej.
    doceń 0
  • pawell
    29.11.2015 23:59
    Mam nadzieję, że już niedługo GW odejdzie do historii. Przez ostatnie lata żyła na kroplowce w postaci rządowych prenumerat i reklam. To właśnie się kończy.
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL